Świat polskiego show-biznesu obiegła 15 września 2026 roku wyjątkowo smutna informacja. O śmierci Roberta Stawskiego poinformowała Agnieszka Mrozińska. Aktorka nie kryła niedowierzania i przypomniała o wspólnych chwilach, rozmowach oraz wsparciu, jakie otrzymywała od menedżera.

WIDEO

player placeholder

Robert Stawski miał zaledwie 49 lat. Agnieszka Mrozińska przekazała poruszające słowa

Robert Stawski był założycielem agencji Stars Management i zawodowo współpracował z ludźmi ze świata show-biznesu. Agnieszka Mrozińska pożegnała go w mediach społecznościowych, publikując czarno-białe zdjęcie menedżera. Z jej wpisu wyłania się obraz człowieka, który był dla bliskich kimś znacznie więcej niż współpracownikiem.

Aktorka podkreśliła, że Stawski pozostawił po sobie wspomnienia, rozmowy, śmiech i gesty, do których jego bliscy będą wracać. Odejście menedżera nazwała nagłym, a swoje emocje opisała jako smutek, niedowierzanie i ogromną pustkę.

Zobacz także:

Zaledwie kilka tygodni wcześniej pożegnał mamę. Ten szczegół porusza jeszcze mocniej

W pożegnaniu Mrozińskiej pojawiło się także nawiązanie do osobistego dramatu, który niedawno dotknął Roberta Stawskiego. Jego mama Jadwiga zmarła 6 sierpnia 2026 roku. Aktorka wyraziła nadzieję, że teraz znów są blisko siebie i odnaleźli spokój.

Menedżera pożegnała również Anna Baranowska. Aktorka wspominała jego energię, otwartość oraz niezwykłą umiejętność łączenia ludzi. Podkreśliła, że Stawski był dla niej nie tylko menedżerem, lecz także przyjacielem i ważną osobą w życiu.

Przyjaciele nie kryją niedowierzania. Zostały wspomnienia i ogromna pustka

Słowa obu aktorek pokazują, jak ważną postacią Robert Stawski był dla osób, z którymi pracował. Baranowska przyznała, że trudno jej pogodzić się z jego odejściem. Wspominała jego głos, energię, zaangażowanie i obecność w warszawskim świecie sztuki.

Robert Stawski zmarł w wieku 49 lat. Informacja o jego odejściu pojawiła się we wtorek, 15 września. W materiale źródłowym nie podano przyczyny śmierci.