Dziś są małżeństwem, ale początek ich historii wyglądał zupełnie inaczej, niż można byłoby się spodziewać. Bianka i Filip Chajzerowie wrócili do tamtego wieczoru w podcaście prezentera i ujawnili, jak wiele emocji przyniosło im pierwsze spotkanie.

WIDEO

player placeholder

Bianka była przekonana, że Filip Chajzer jest doktorem

Pierwsza randka odbyła się w warszawskim Wilanowie. Filip przyjechał wtedy z Krakowa, a Bianka szykowała się do spotkania z mężczyzną, którego właściwie nie znała. Jak przyznała, kompletnie nie orientowała się w świecie polskich mediów i początkowo sądziła nawet, że Chajzer jest doktorem.

Dopiero rozmowa z przyjaciółką uświadomiła jej, z kim się umówiła. Zamiast uspokoić sytuację, ta wiedza tylko zwiększyła napięcie. Bianka wspominała, że stres był ogromny. Wszystko zmieniło się jednak, gdy spotkali się twarzą w twarz. Filip przejął inicjatywę w rozmowie, a ona szybko poczuła się swobodniej.

Zobacz także:

Jedna kolacja wystarczyła. Potem wydarzyło się coś jeszcze

Filip Chajzer także zapamiętał pierwszą randkę jako wyjątkowo swobodną. Oboje dużo się śmiali, a rozmowa od początku miała przychodzić im bez wysiłku. Na kolacji wieczór się jednak nie skończył. Para postanowiła pójść jeszcze do kina.

Wybrali seans Wichrowych wzgórz, ale film szybko przegrał z ich własną historią. Bianka i Filip nie zostali w kinie do końca. Woleli wyjść i dalej ze sobą rozmawiać. Z perspektywy czasu Bianka uznała ten moment za znak, że już podczas pierwszego spotkania byli sobą wyraźnie zauroczeni.

To, co zaczęło się od ogromnego stresu i zabawnej pomyłki dotyczącej zawodu Filipa, przerodziło się w relację, która doprowadziła ich do małżeństwa.