Widzowie szóstej edycji Ślubu od pierwszego wejrzenia z pewnością pamiętają ich początki. Aneta i Robert postanowili dać szansę uczuciu, które narodziło się przed kamerami TVN. Zbudowali rodzinę i doczekali się dwójki dzieci. Przez długi czas wydawało się, że ich małżeństwo jest dowodem na to, że telewizyjny eksperyment może zakończyć się sukcesem.

WIDEO…

player placeholder

Robert Żuchowski potwierdził rozstanie. Po latach małżeństwa padły trudne słowa

Od pewnego czasu obserwatorzy pary mogli jednak zauważyć zmianę. Aneta i Robert coraz rzadziej pojawiali się razem w mediach społecznościowych. Mężczyzna ponownie nagrywał materiały w swojej dawnej kawalerce, a jego żona publikowała wpisy dotyczące codziennych obowiązków i braku wsparcia. Wszystko to rodziło pytania o przyszłość ich związku.

W piątek, 6 listopada, Robert Żuchowski postanowił rozwiać wątpliwości. Oficjalnie poinformował, że małżonkowie rozstali się niespełna dwa miesiące wcześniej. Nie chciał jednak zdradzać powodów tej decyzji, podkreślając znaczenie dobra rodziny. Zapewnił również, że nadal zamierza aktywnie uczestniczyć w wychowywaniu ich wspólnych dzieci.

Zobacz także:

Dla osób, które śledziły losy Żuchowskich od pierwszego spotkania przed kamerami, była to wyjątkowo smutna wiadomość. Para należała przecież do tych uczestników programu, którym udało się stworzyć trwałą relację poza telewizją. Okazało się jednak, że za obrazem rodzinnego szczęścia kryły się problemy, o których widzowie dotąd nie wiedzieli.

Aneta Żuchowska przerwała milczenie. Wspomniała o policji i rodzinie męża

Na oficjalnym potwierdzeniu rozstania sprawa się nie zakończyła. Aneta Żuchowska opublikowała na Instagramie serię relacji, w których poruszyła znacznie poważniejsze kwestie. Najpierw odniosła się do wiadomości internautki sugerującej, że Robert może usuwać nieprzychylne komentarze na swój temat, pozostawiając te dotyczące żony.

Później pojawiły się informacje, które nadały całej sytuacji zupełnie inny wymiar. Aneta napisała o groźbach, jakie miały być kierowane pod jej adresem w związku z przeprowadzką. Wspomniała również o sprawie sądowej oraz policji. Z jej relacji wynikało, że trudna sytuacja miała dotknąć nie tylko ją, lecz także jej matkę.

Co szczególnie istotne, uczestniczka Ślubu od pierwszego wejrzenia wyraźnie zaznaczyła, że opisywane zachowania nie dotyczą Roberta. Wskazała natomiast jego ojca i rodzinę. Według Anety jej mama miała otrzymywać nieprzyjemne telefony, a informacje o całej sprawie miały zostać przekazane odpowiednim służbom.

Niepokojące słowa Anety po rozstaniu. To nie wszystko, co ujawniła

W jednej z kolejnych relacji Żuchowska zamieściła zdjęcie bawiących się dzieci. Towarzyszył mu komentarz, w którym zastanawiała się, dlaczego dopiero zaangażowanie sądu i zainteresowanie opinii publicznej mają skłaniać niektóre osoby do wykonywania obowiązków. Nie wyjaśniła jednak dokładnie, jakie okoliczności miała na myśli.

Wpisy Anety są szczególnie poruszające w kontekście niedawnego rozpadu jej małżeństwa. Trzeba jednak zaznaczyć, że przedstawione informacje pozostają jej osobistą relacją. Nie są znane szczegóły wspomnianego postępowania ani niezależne ustalenia potwierdzające stawiane zarzuty. Sam Robert nie odniósł się dotąd publicznie do najnowszych słów żony.

Jedno jest pewne – historia Anety i Roberta Żuchowskich zakończyła ważny rozdział, który rozpoczął się na oczach telewidzów. Oboje pozostają rodzicami dwójki dzieci, a ich życie rodzinne wchodzi teraz w nowy etap. Najnowsze publikacje Anety pokazują jednak, że samo ogłoszenie rozstania nie zamknęło wszystkich trudnych spraw.