Jeszcze niedawno nic nie zapowiadało tak smutnego obrotu wydarzeń. Tymczasem pod koniec października pojawiły się informacje, które wywołały falę wzruszenia wśród polskich artystów. Szczególnie przejmująca okazała się reakcja Katarzyny Skrzyneckiej.

WIDEO…

player placeholder

Katarzyna Skrzynecka pogrążona w smutku. Nie może pogodzić się z odejściem przyjaciela

30 października 2026 roku zmarł Paweł Tucholski, ceniony aktor teatralny, filmowy i dubbingowy. Miał zaledwie 57 lat. Informację o jego odejściu przekazano dzień później na profilu Broadway w Polsce. Wiadomość szczególnie mocno dotknęła Katarzynę Skrzynecką, która znała artystę od czasów studenckich.

Aktorka nie ukrywała ogromnego poruszenia. W emocjonalnym pożegnaniu przyznała, że trudno jej uwierzyć w to, co się wydarzyło. Wspominała niezwykłą serdeczność przyjaciela, jego dobroć i charakterystyczny, ciepły śmiech. To właśnie te wspomnienia sprawiły, że jej wpis nabrał wyjątkowo osobistego charakteru.

Zobacz także:

Skrzynecka i Tucholski poznali się podczas nauki w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Byli na jednym roku i przez lata łączyła ich bliska znajomość. Aktorka podkreśliła, że zapamięta przyjaciela jako człowieka niezwykle wrażliwego, którego dobroduszność wyróżniała się nawet w wymagającym świecie artystycznym.

Razem stworzyli coś wyjątkowego. Te wspomnienia zostaną ze Skrzynecką na zawsze

Nie wszyscy wiedzą, że Katarzyna Skrzynecka i Paweł Tucholski połączyli swoje głosy w jednej z najbardziej rozpoznawalnych animacji Disneya. W polskiej wersji Aladyna stworzyli duet tytułowego bohatera i Dżasminy. Wspólna praca stała się ważną częścią ich artystycznej historii.

W pożegnalnym wpisie aktorka wróciła właśnie do tych chwil. Nie zabrakło również wspomnień ze studenckich lat, kiedy razem poznawali tajniki aktorskiego zawodu. Szczególnie mocno wybrzmiały jej słowa o śmiechu przyjaciela, który na zawsze pozostanie jednym z najpiękniejszych obrazów tamtego okresu.

Na wiadomość zareagowali także inni przedstawiciele świata rozrywki. Wśród osób żegnających artystę znalazły się Barbara Kurdej-Szatan i Jacek Kopczyński. Ich reakcje pokazały, że Tucholski pozostawił po sobie nie tylko bogaty dorobek zawodowy, lecz także wiele ciepłych wspomnień wśród znajomych i współpracowników.

Jeszcze kilka dni wcześniej pojawiła się radosna wiadomość. Teraz wszystko nabiera innego znaczenia

Szczególnie poruszający jest fakt, że zaledwie 27 października Teatr Miejski w Gliwicach ogłosił dołączenie Pawła Tucholskiego do stałego zespołu aktorskiego. Była to jedna z ostatnich publicznych informacji o jego zawodowych planach. Trzy dni później artysta zmarł.

Tucholski przez lata zachwycał publiczność swoim głosem. To właśnie on użyczył go dorosłemu Simbie w polskiej wersji Króla Lwa. Widzowie mogli oglądać go również w popularnych serialach, takich jak Klan, Złotopolscy czy Korona królów. W 2014 roku wystąpił także w pierwszej edycji programu Twoja twarz brzmi znajomo.

Przyczyna śmierci aktora nie została podana do publicznej wiadomości. Pozostały jego role, nagrania i wspomnienia osób, które miały okazję go poznać. Dla Katarzyny Skrzyneckiej ta strata ma jednak przede wszystkim osobisty wymiar. Odszedł człowiek, z którym dzieliła młodość, artystyczne marzenia i wyjątkowe chwile.