W czwartkowym odcinku programu Nasz nowy dom, wyemitowanym 29 października w Polsacie, ekipa odwiedziła Kraśnik w województwie lubelskim. To właśnie tam Justyna Szaniawska i Rafał Drozd od lat mierzą się z problemami, które całkowicie odmieniły ich życie. Największym marzeniem rodziców było stworzenie bezpiecznego miejsca dla ukochanej córki.

WIDEO…

player placeholder

Dramat rodziny z Kraśnika. Diagnoza lekarzy zmieniła wszystko

Justyna i Rafał z niecierpliwością czekali na narodziny Amelki. Początkowo ciąża przebiegała prawidłowo, jednak w szóstym miesiącu pojawiły się niepokojące informacje. Badania wykazały u dziewczynki dziecięce porażenie mózgowe, małogłowie, niedowład czterech kończyn oraz ubytki w mózgu. Dla przyszłych rodziców był to ogromny cios.

Od tamtej chwili życie rodziny podporządkowane jest potrzebom Amelki. Dziewczynka wymaga całodobowej opieki, stałej rehabilitacji i konsultacji lekarskich. Rodzice robią wszystko, by zapewnić jej jak najlepsze warunki, choć sami również zmagają się z problemami zdrowotnymi. Rafał ma kłopoty z kolanem, a Justyna z kręgosłupem.

Zobacz także:

Jakby tego było mało, nad rodziną zawisło widmo utraty dotychczasowego dachu nad głową. Justyna, Rafał i Amelka musieli opuścić lokal socjalny ze względu na posiadaną część domu. Problem w tym, że budynek nie nadawał się do zamieszkania. Pieniądze przeznaczano przede wszystkim na potrzeby córki, a rozpoczęty własnymi siłami remont utknął w martwym punkcie.

Ela Romanowska zobaczyła dom. Ekipa stanęła przed ogromnym wyzwaniem

Widok nieruchomości nie pozostawiał złudzeń. W pomieszczeniach zalegał gruz, brakowało wykończenia, a dach pokrywał niebezpieczny eternit. Rafał zdążył skuć posadzki i częściowo oczyścić sufity, ale na dalsze prace zabrakło środków. Niewielki metraż dodatkowo utrudniał stworzenie wygodnej przestrzeni dla całej rodziny.

Kiedy Ela Romanowska przekazała bohaterom wiadomość o remoncie, emocje natychmiast wzięły górę. Rafał początkowo nie mógł uwierzyć, że pomoc naprawdę nadeszła. Justyna nie kryła łez wzruszenia. Perspektywa zamieszkania w domu dostosowanym do potrzeb Amelki była dla nich spełnieniem wielkiego marzenia.

Na ekipę czekało jednak niezwykle trudne zadanie. Wiesław Nowobilski już po wejściu do środka przekonał się, jak poważna będzie przebudowa. Architekt Kuba Babik zdecydował się na wyburzenia i zupełnie nowy układ wnętrz. Nawet pierwotne położenie łazienki stało się przedmiotem sporu. Wszystko po to, by jak najlepiej wykorzystać dostępną przestrzeń.

Wielka metamorfoza w Nasz nowy dom. Rodzice Amelki nie potrafili ukryć emocji

Podczas gdy ekipa walczyła z remontem, rodzina spędzała czas w Lublinie. Amelka uczestniczyła w zajęciach terapeutycznych z muzyką, Justyna skorzystała z konsultacji fizjoterapeutycznej, a Rafał otrzymał voucher na kurs prawa jazdy. Były to chwile poświęcone potrzebom każdego z domowników.

Największe emocje pojawiły się jednak podczas powrotu do Kraśnika. Rafał otwarcie przyznawał, że ogromnie się stresuje. Gdy rodzina zobaczyła odmienioną elewację, Justyna nie mogła powstrzymać łez. Dom, który wcześniej kojarzył się z niekończącym się remontem, przeszedł spektakularną zmianę.

381. odcinek programu Nasz nowy dom pokazał, jak wiele dla rodziny może znaczyć szansa na spokojniejszą codzienność. Dla Justyny i Rafała remont był czymś znacznie ważniejszym niż poprawą wyglądu budynku. Chodziło o stworzenie miejsca, w którym będą mogli skupić się na opiece nad Amelką, zamiast każdego dnia martwić się o warunki mieszkaniowe.