Jeszcze niedawno nic nie zapowiadało tak trudnych wydarzeń. Teraz codzienność Dody wygląda zupełnie inaczej. Zamiast skupiać się na zawodowych planach, artystka z niepokojem czeka na wiadomości ze szpitala. Każda kolejna godzina ma dla niej ogromne znaczenie.

WIDEO…

player placeholder

Doda nie mogła powstrzymać łez. Choroba Foxy'ego przyszła nagle

Ukochany pies Dody, Foxy, trafił do szpitala weterynaryjnego w bardzo ciężkim stanie. Wszystko zaczęło się od objawów, które początkowo nie wskazywały na tak poważne zagrożenie. Zwierzak wymiotował i źle się czuł, dlatego piosenkarka podejrzewała zwykłe zatrucie. Niestety, sytuacja szybko przybrała dramatyczny obrót.

Okazało się, że Foxy zmaga się z ciężkim zapaleniem płuc. Choroba postępowała na tyle gwałtownie, że pies znalazł się w stanie zagrożenia życia. Doda opowiedziała o wszystkim swoim obserwatorom na Instagramie. Nie próbowała ukrywać emocji. Łzy i ogromny strach o ukochanego pupila pokazały, jak bardzo przeżywa jego cierpienie.

Zobacz także:

Dla artystki rozpoczęło się trudne oczekiwanie na poprawę. Foxy pozostaje pod opieką lekarzy, którzy próbują ustalić przyczynę tak nagłego pogorszenia jego zdrowia. Piosenkarka zwróciła się również do fanów z prośbą o pozytywne myśli i dobrą energię dla swojego czworonożnego przyjaciela.

Doda przekazała nowe informacje 27 października. Stan psa nadal jest krytyczny

We wtorek 27 października 2026 roku, przed godziną 10 rano, Doda ponownie poinformowała o stanie Foxy'ego. Po wyjątkowo ciężkiej nocy przekazała wiadomość, na którą czekali wszyscy śledzący losy zwierzaka. Pies przeżył noc, jednak jego sytuacja nadal jest bardzo poważna. Niestety, nie pojawiła się oczekiwana poprawa.

Według relacji piosenkarki Foxy nie reaguje na podawane leki. Jego płuca są w bardzo złym stanie, a poważny obrzęk utrudnia mu oddychanie. Lekarze nie stwierdzili problemów z sercem ani innymi narządami. Wciąż jednak nie potrafią wyjaśnić, co doprowadziło do tak nagłej niewydolności płuc.

Jeszcze bardziej poruszające są informacje o zachowaniu zwierzaka. Doda ujawniła, że poprzedniego dnia Foxy nie zareagował nawet na jej obecność. Nie zwrócił również uwagi na Wolfiego, drugiego psa artystki. Całą swoją energię musi teraz poświęcać na oddychanie. Przebywa w inkubatorze, a jego stan wymaga dalszej opieki.

Doda nie wie, czy da radę pracować. Wszystko zeszło na dalszy plan

Dramat rozgrywa się w momencie, gdy piosenkarka ma zaplanowane kolejne obowiązki zawodowe. Właśnie 27 października powinna uczestniczyć w nagraniu spotu promującego imprezę sylwestrową. Sama przyznała jednak ze łzami w oczach, że nie wie, czy znajdzie w sobie siłę, by stanąć przed kamerą.

Trudno się dziwić, że sprawy zawodowe przestały być dla niej najważniejsze. Artystka skupia się na walce o życie Foxy'ego i kolejnych informacjach od lekarzy. Szczególnie bolesna pozostaje świadomość, że mimo intensywnej opieki stan ukochanego zwierzęcia nie ulega poprawie.

Doda nie traci jednak nadziei. Ponownie poprosiła swoich obserwatorów, by myśleli o Foxym jak o zdrowym psie i nie przestawali wysyłać mu dobrej energii. Na razie nie wiadomo, kiedy stan czworonoga może się zmienić. Jedno jest pewne – piosenkarka przeżywa bardzo trudne chwile, a najważniejsza wiadomość, na którą czeka, wciąż nie nadeszła.