Program Polsatu od 13 lat pomaga rodzinom, które znalazły się w trudnej sytuacji. Ekipa remontowa odmieniła już niemal 400 nieruchomości. Okazuje się jednak, że nawet tak wielka pomoc nie oznacza, że uczestnicy tracą prawo do decydowania o przyszłości swojego domu.
WIDEO…
Uczestnicy Naszego nowego domu mogą sprzedać nieruchomość. Polsat stawia jeden warunek
Wielkie emocje, łzy szczęścia i domy zmienione nie do poznania. Tak od lat wygląda program Nasz nowy dom, który podbił serca widzów Polsatu. Rodziny otrzymują szansę na życie w bezpiecznych warunkach, a efekty pracy ekipy budowlanej często robią ogromne wrażenie. Pozostaje jednak pytanie, co dzieje się z nieruchomością po zakończeniu nagrań.
Okazuje się, że uczestnicy mogą sprzedać dom wyremontowany przez ekipę Polsatu, ale muszą spełnić konkretny warunek. Zasady zostały określone w umowie zawieranej z rodziną przed remontem. Nie ma więc mowy o natychmiastowej sprzedaży nieruchomości tuż po zakończeniu programu.
Szczegóły ujawniła jeszcze Katarzyna Dowbor, która przez lata prowadziła Nasz nowy dom. W rozmowie z Pomponikiem wyjaśniła, że rodzina musi mieszkać w wyremontowanej nieruchomości przez co najmniej rok. Dopiero po upływie tego okresu może samodzielnie zdecydować, co zrobić ze swoją własnością.
Katarzyna Dowbor ujawniła szczegóły umowy. Wystarczy zaledwie 12 miesięcy
Rok – właśnie tyle wynosi minimalny okres zamieszkiwania w domu po remoncie, zgodnie z zasadami opisanymi przez byłą prowadzącą. Po 12 miesiącach uczestnicy mogą zdecydować się na sprzedaż nieruchomości. To informacja, która może zaskoczyć widzów przekonanych, że telewizyjna metamorfoza oznacza zakaz sprzedaży na wiele lat.
Dowbor podkreślała, że wyremontowane domy pozostają własnością rodzin. Polsat nie odbiera uczestnikom nieruchomości ani nie przejmuje ich po zakończeniu programu. Zapis w umowie ma zapewnić, że pomoc rzeczywiście posłuży rodzinie, dla której przeprowadzono remont.
To istotne rozróżnienie. Telewizyjna ekipa inwestuje swoją pracę w poprawę warunków mieszkaniowych bohaterów programu, lecz nie oznacza to, że może bez końca decydować o ich majątku. Po spełnieniu umownego warunku to właściciele wybierają dalszą drogę.
Elżbieta Romanowska zabrała głos. Tak mówi o sprzedaży domów po programie
Do sprawy odniosła się również Elżbieta Romanowska, obecna prowadząca Nasz nowy dom. Aktorka w rozmowie z Pomponikiem zwróciła uwagę na coś, co łatwo przeoczyć podczas dyskusji o wartości nieruchomości. Rodziny zgłaszające się do programu nie szukają sposobu na szybki zarobek. Przede wszystkim potrzebują bezpiecznego miejsca do życia.
Romanowska podkreśliła, że celem remontów jest stworzenie warunków, w których dzieci mogą dorastać, a ich bliscy odzyskiwać spokój po trudnych doświadczeniach. W jej ocenie uczestnicy skupiają się na odbudowie codzienności, a nie na planowaniu sprzedaży odnowionych domów.
Zasady są więc jasne: dom można sprzedać po co najmniej roku zamieszkiwania w nim. Nie oznacza to jednak, że uczestnicy rzeczywiście korzystają z takiej możliwości. Wypowiedzi prowadzących pokazują przede wszystkim, jak program łączy pomoc rodzinom z poszanowaniem ich prawa do własności.