Jeszcze niedawno nic nie wskazywało na to, że zawodowe spotkanie doprowadzi do takiego finału. Później wydarzenia zaczęły przyspieszać, a para konsekwentnie realizowała swoje plany mimo komentarzy pojawiających się wokół związku.
WIDEO…
Ślub Chajzera wzbudził ogromne zainteresowanie
Filip Chajzer i 20-letnia Bianka pobrali się 19 września 2026 roku. Kościelna ceremonia odbyła się o godz. 13 w Krakowie. Para postawiła na stosunkowo kameralną uroczystość, po której zaproszeni goście przenieśli się na przyjęcie w okolice krakowskich Błoń.
Ważnego dnia nie zabrakło Zygmunta Chajzera. Znacznie więcej emocji wzbudziły jednak nieobecności. Na ceremonii nie pojawiła się mama panny młodej, a wcześniej media informowały o napięciach wokół związku Bianki z prezenterem. Nieobecny był także syn Filipa, Aleksander.
Ojciec Bianki pojawił się natomiast w kościele i odprowadził córkę do ołtarza. Według medialnych doniesień nie został później na weselu. Wszystko to sprawiło, że zainteresowanie ceremonią nie ograniczało się wyłącznie do strojów nowożeńców czy samego przyjęcia.
Zaczęło się zupełnie niewinnie
Jeszcze bardziej zastanawiająca jest historia początku tej relacji. Filip i Bianka nie poznali się podczas romantycznego wyjazdu ani na imprezie. Połączyła ich praca przy podcaście prezentera. Bianka zajmowała się produkcją projektu i właśnie wtedy zwróciła uwagę Chajzera.
Później okazało się, że mieszkają niedaleko siebie. Zawodowa znajomość zaczęła szybko zmieniać charakter. Pojawiły się długie rozmowy, spotkania i coraz bliższa relacja. Wkrótce było jasne, że nie jest to już tylko kontakt związany z pracą.
Związek wzbudził zainteresowanie również ze względu na różnicę wieku. Chajzer ma 41 lat, a jego żona 20. Para nie pozwoliła jednak, by komentarze zatrzymały kolejne decyzje.
Dopiero ta chronologia pokazuje skalę zaskoczenia
Najważniejszy szczegół kryje się w datach. Filip Chajzer i Bianka poznali się dopiero na początku 2026 roku. W czerwcu byli już zaręczeni, a 19 września stanęli przed ołtarzem.
Oznacza to, że droga od pierwszego spotkania do małżeństwa zajęła im zaledwie kilka miesięcy. Nie było więc wieloletniego związku i długiego narzeczeństwa. Wszystko wydarzyło się w ciągu jednego roku.
I właśnie to tłumaczy, dlaczego ślub nastąpił tak szybko. Z dostępnej relacji nie wynika, by za decyzją stał dodatkowy, ukrywany powód. Para po prostu nie chciała odkładać małżeństwa, skoro oboje byli przekonani do wspólnej przyszłości. Tempo, które dla obserwatorów może wydawać się zawrotne, dla nich nie było powodem, by czekać.

















