Wypowiedź artystki pojawiła się przy okazji powrotu do jej relacji z dawną mentorką. Górniak nie tylko odniosła się do przeszłości, ale też wyjaśniła, dlaczego przez lata podtrzymywała wersję, którą dziś sama uznaje za nieprawdziwą.

WIDEO

player placeholder

Edyta Górniak przerwała milczenie. Chodzi o Elżbietę Zapendowską

Relacja Edyty Górniak i Elżbiety Zapendowskiej przez lata budziła zainteresowanie. Obie współpracowały między innymi przy programie Jak oni śpiewają, a wokalistka publicznie podkreślała znaczenie Zapendowskiej na swojej zawodowej drodze. Z czasem między nimi pojawił się jednak wyraźny dystans.

Temat wrócił, gdy Zapendowska krytycznie wypowiedziała się o muzycznych początkach Allana, syna Górniak, występującego jako Enzo. Piosenkarka stanęła w jego obronie i zaznaczyła, że syn nie zna osobiście jej dawnej mentorki. Na tym jednak nie poprzestała.

Zobacz także:

Po latach powiedziała, jak miało być naprawdę

Górniak przyznała w rozmowie z JastrząbPost, że przez około 15 lat mówiła Polakom, iż Zapendowska nauczyła ją śpiewać. Teraz stwierdziła, że nie była to prawda. Użyła bardzo bezpośrednich słów "okłamałam całą Polskę". Według jej obecnej relacji w ten sposób chciała odwdzięczyć się osobie, która wcześniej jej pomogła.

Artystka przekonywała również, że przyczyniła się do zbudowania ogólnopolskiej rozpoznawalności Zapendowskiej jako nauczycielki śpiewu. Jednocześnie nie przekreśliła jej znaczenia w swoim życiu. Podkreśliła, że Zapendowska pomogła jej na początku kariery i przy wyjeździe do Warszawy.

Jedno wyznanie zmienia opowieść znaną od lat

Dla Górniak ujawnienie tej wersji wydarzeń miało być trudne. Piosenkarka przyznała, że przez lata odczuwała ciężar związany z podtrzymywaniem historii, którą teraz postanowiła sprostować. Jak tłumaczyła, jej pierwotną intencją była chęć zrobienia dobrego uczynku.

To właśnie ten szczegół najmocniej zmienia obraz relacji obu kobiet. Zapendowska według słów Górniak rzeczywiście odegrała ważną rolę na początku jej zawodowej drogi, lecz miała ona wyglądać inaczej, niż przez lata przedstawiała to sama wokalistka.