Jeszcze niedawno nazwiska Waldemara i Doroty pojawiały się razem przy okazji informacji o ich rozstaniu. Para, która poznała się dzięki 10. edycji Rolnik szuka żony, po trzech latach zdecydowała się pójść osobnymi drogami. Teraz uczestnik programu ponownie zwrócił na siebie uwagę.
WIDEO…
Nie wrócił jednak do szczegółów zakończenia związku. Zamiast tego podzielił się w mediach społecznościowych historią dotyczącą osoby, która obecnie zajmuje szczególne miejsce w jego życiu.
Waldemar nie ukrywał emocji. Na to spotkanie czekał tygodniami
Chodzi o jego córkę Dominikę, która przyszła na świat w 2024 roku. Waldemar przyznał, że przez blisko miesiąc nie miał okazji jej zobaczyć. Kiedy wreszcie doszło do spotkania, emocje szybko dały o sobie znać.
Aby zobaczyć dziecko, Waldemar miał do pokonania około 300 kilometrów w jedną stronę do Szczecina. Jak zaznaczył, sama podróż trwała dłużej niż późniejsze spotkanie. Mimo to nie miał wątpliwości, że było warto.
Sytuacja ma dla niego dodatkowo trudny wymiar. Po rozstaniu rodziców dzieli znaczna odległość, a Waldemar już teraz zdaje sobie sprawę, że nie będzie mógł pojawiać się u córki w każdy weekend. Zapowiedział jednak, że chce odwiedzać ją tak często, jak będzie to możliwe.
Miało być radosne świętowanie. Wszystko potoczyło się inaczej
Spotkanie przypadło na wyjątkowy moment. Dominika właśnie obchodziła drugie urodziny. Można było więc spodziewać się przede wszystkim rodzinnej radości. To właśnie wtedy wydarzenia przybrały jednak zupełnie nieoczekiwany obrót.
Waldemar przekazał, że gdy zobaczył córkę po długiej rozłące, była osłabiona. Widok dziecka w takim stanie był dla niego tak trudny, że nie zdołał powstrzymać łez. Przytulił córkę i próbował ją uspokoić.
Jednocześnie pojawił się moment, który szczególnie zapadł mu w pamięć. Kiedy dziewczynka zobaczyła ojca, uśmiechnęła się, przywitała go i zaczęła się z nim bawić. Po niemal miesiącu bez kontaktu właśnie ta chwila miała dla Waldemara ogromne znaczenie.
Dopiero wtedy wyszło na jaw, co wydarzyło się z Dominiką
Najbardziej niepokojąca informacja pojawiła się jednak dopiero w dalszej części jego relacji. Okazało się, że stan zdrowia dwuletniej Dominiki wymagał interwencji medycznej, a dziewczynka trafiła do szpitala.
Na szczęście finał tej historii przyniósł ulgę. Córka Waldemara mogła jeszcze tej samej nocy wrócić do domu. Uczestnik Rolnik szuka żony zakończył swój wpis słowami skierowanymi bezpośrednio do dziecka. Dał jasno do zrozumienia, że odległość mocno mu ciąży, a po zakończeniu spotkania już ponownie za córką tęskni.