Ślub odbył się w sobotę 19 września w Krakowie. Podczas gdy Filip Chajzer i 20-letnia Bianka rozpoczynali nowy etap życia, Walczak kibicowała ich synowi Aleksandrowi podczas meczu. Te dwa wydarzenia szybko zaczęto zestawiać.
WIDEO…
Filip Chajzer i Bianka powiedzieli sobie tak w Krakowie
Para zdecydowała się na uroczystość w miejskim stylu. Bianka pojawiła się w białej sukni z odkrytymi ramionami, rozcięciem i długim welonem. Chajzer wybrał ciemny garnitur w prążek, białą koszulę i brązowe buty.
Na uroczystości pojawił się również Zygmunt Chajzer. Ojciec pana młodego przygotował dla nowożeńców muzyczną niespodziankę. Sam Filip po ceremonii pokazał w mediach społecznościowych obrączki.
Wydawało się, że tego dnia cała uwaga skupi się właśnie na nowożeńcach. W sieci pojawiła się jednak publikacja Małgorzaty Walczak, która natychmiast nabrała dodatkowego znaczenia.
Małgorzata Walczak spędziła ten dzień zupełnie inaczej
Była partnerka Chajzera nie komentowała ślubu. Pokazała za to kadry ze swojej soboty z synem Aleksandrem. Najpierw pojawiło się ujęcie z samochodu, później przygotowania chłopca do meczu i sportowe emocje na boisku.
To istotne także ze względu na wcześniejsze wypowiedzi Walczak. Gdy życie prywatne jej byłego partnera stało się głośnym tematem, podkreślała, że najważniejsze jest dla niej dobro ich syna. Zwracała uwagę, że dzieci mają dostęp do internetu i mogą czytać publikacje dotyczące swoich rodziców.
Tym razem nie padło jednak nazwisko Chajzera, nie było też bezpośredniego odniesienia do jego nowej żony. Walczak skupiła się wyłącznie na Aleksandrze.
Najważniejsze pojawiło się na samym końcu
I właśnie ostatnie słowa przyciągnęły największą uwagę. W dniu, w którym Filip Chajzer brał ślub z Bianką w Krakowie, jego syn był na meczu jednego z warszawskich klubów, a Małgorzata Walczak kibicowała mu z bliska.
Po wszystkim podsumowała dzień krótkim wpisem. Zaznaczyła, że pewne rzeczy wymagają wyborów, ale radość syna po zejściu z boiska była dla niej bezcenna. Na koniec napisała po prostu, że to była udana sobota.
Nie stwierdziła, że wpis dotyczy ślubu byłego partnera. Zbieżność dat sprawiła jednak, że publikacja została zauważona właśnie w kontekście ceremonii. Gdy Chajzer świętował zawarcie małżeństwa, Walczak pokazała, co dla niej było tego dnia w centrum uwagi – mecz i radość ich syna.

















