Biuro Rutkowski poinformowało 17 września o wyznaczeniu 50 tys. zł nagrody za wskazanie miejsca pobytu Emilii Koprowskiej. Ten ruch nie przeszedł bez echa. Pod komunikatem szybko zaczęły pojawiać się pełne otuchy reakcje.
WIDEO…
50 tys. zł nagrody. W sieci natychmiast zawrzało
Poszukiwania 37-letniej Emilii Koprowskiej trwają od jej zaginięcia pod koniec sierpnia w Darłowie. Teraz Biuro Rutkowski zdecydowało się na kolejny krok. Za informację prowadzącą do wskazania miejsca pobytu kobiety zaoferowano 50 tys. zł.
Komunikat opublikowany na profilu Mai Rutkowski błyskawicznie przyciągnął uwagę internautów. W komentarzach wiele osób skupia się przede wszystkim na nadziei. Piszą, że wierzą w odnalezienie Emilii i liczą, że kobieta nadal żyje.
Nie brakuje też krótkich, przejmujących wpisów z życzeniami, by Emilia się odnalazła. Widać, że kolejne informacje dotyczące poszukiwań są uważnie śledzone przez osoby poruszone jej zaginięciem.
Internauci wierzą, że nagroda może coś zmienić
Szczególne emocje wzbudziła wysokość nagrody. Część komentujących zwraca uwagę, że 50 tys. zł może zachęcić do przekazania informacji osobę, która wie coś istotnego o miejscu pobytu Emilii.
To właśnie z takim ruchem internauci wiążą teraz kolejne nadzieje. W komentarzach powtarza się przekonanie, że dodatkowa mobilizacja może pomóc w poszukiwaniach. Na razie jednak miejsce pobytu Emilii Koprowskiej pozostaje nieznane.
Po ponad dwóch tygodniach od zaginięcia emocje nie słabną. Najnowszy komunikat Biura Rutkowski sprawił, że pod profilem Mai Rutkowski ponownie zebrały się osoby czekające na jedną wiadomość – tę o odnalezieniu Emilii.

















