Netflix co roku wypuszcza tyle nowych produkcji, że nawet bardzo dobre seriale potrafią błyskawicznie zniknąć w gąszczu kolejnych premier. Szczególnie łatwo przeoczyć thrillery spoza głównego nurtu – francuskie, islandzkie, tajwańskie czy indyjskie historie, za którymi nie stoją największe hollywoodzkie nazwiska. A szkoda, bo właśnie wśród nich można znaleźć jedne z ciekawszych kryminalnych opowieści dostępnych na platformie. Poniższa piątka zabiera widza od ponurej Islandii przez Francję i Polskę aż do Tajwanu oraz Delhi. Łączy je jedno: zdecydowanie warto dać im szansę.

WIDEO

player placeholder

„Czarne motyle”

Adrien jest pisarzem, który po sukcesie pierwszej książki nie potrafi znaleźć inspiracji do napisania kolejnej. Wtedy otrzymuje nietypową propozycję. Starszy, ciężko chory Albert chce, aby Adrien spisał historię jego życia. Początkowo opowieść wydaje się przede wszystkim wspomnieniem wielkiej miłości, ale z każdą kolejną rozmową robi się coraz bardziej niepokojąca.

To, co miało być zwykłym zleceniem, zaczyna wciągać pisarza w mroczną przeszłość jego rozmówcy. „Czarne motyle” nie są klasycznym kryminałem, w którym detektyw goni sprawcę. To psychologiczna gra z widzem, opowieść o pamięci, przemocy i historii, której prawdziwy kształt nieustannie się zmienia. Francuski serial ma tylko sześć odcinków, a Nicolas Duvauchelle i Niels Arestrup tworzą jego najważniejszy aktorski duet.

Zobacz także:

„The Valhalla Murders”

Arnar jest islandzkim detektywem pracującym w Oslo. Gdy na jego rodzinnej Islandii dochodzi do serii brutalnych zbrodni, zostaje poproszony o powrót i pomoc w śledztwie. Na miejscu rozpoczyna współpracę z policjantką Katą. Szybko okazuje się, że sprawy mogą być ze sobą powiązane, a jednym z najważniejszych tropów staje się tajemnicza fotografia.

Śledztwo prowadzi bohaterów do wydarzeń z przeszłości, o których nie wszyscy chcieliby ponownie mówić. „The Valhalla Murders” oferuje wszystko, czego można oczekiwać od solidnego nordic noir: chłodne krajobrazy, ponurą atmosferę, skomplikowanych bohaterów i zagadkę odkrywaną bez zbędnego pośpiechu. Serial liczy osiem odcinków, więc świetnie sprawdzi się również jako weekendowy maraton.

„The Victims’ Game”

Fang Yi-jen jest kryminologiem, którego ogromna wiedza i umiejętność dostrzegania szczegółów okazują się bezcenne podczas badania miejsc zbrodni. Kolejna sprawa przestaje być jednak dla niego wyłącznie zawodowym wyzwaniem, gdy odkrywa możliwe powiązanie tajemniczych zbrodni ze swoją córką, której od dawna nie widział.

Bohater zaczyna prowadzić własne dochodzenie, a w poszukiwaniu odpowiedzi pomaga mu dziennikarka Hsu Hai-yin. Tajwański „The Victims' Game” łączy policyjny thriller z dramatem rodzinnym i bardzo mroczną zagadką. To jedna z najmniej oczywistych pozycji w zestawieniu – na Filmwebie serial ma zaledwie nieco ponad 400 ocen, mimo że Netflix doczekał się dwóch sezonów historii.

„Rojst”

Polska lat 80. W niewielkim mieście dochodzi do podwójnego zabójstwa. Podejrzany szybko przyznaje się do winy, ale dwóch dziennikarzy nie jest przekonanych, że sprawa rzeczywiście została rozwiązana. Rozpoczynają własne poszukiwania odpowiedzi, które prowadzą ich w coraz bardziej niebezpieczne rejony lokalnych układów i sekretów.

„Rojst” z czasem znacznie rozszerza swoją historię. Kolejne sezony przenoszą akcję do innych okresów i pokazują, jak wydarzenia sprzed lat potrafią rzucać długi cień na teraźniejszość. W obsadzie znaleźli się m.in. Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik i Zofia Wichłacz. Serial zakończył się po trzech sezonach, a na Filmwebie zgromadził ocenę 7,4/10 przy około 98 tys. głosów.

„Delhi Crime”

Na koniec serial, który trudno nazwać słabiej ocenianym, ale w Polsce wciąż nie jest tak oczywistym wyborem jak najgłośniejsze anglojęzyczne thrillery Netfliksa. „Delhi Crime” śledzi pracę policjantów mierzących się z głośnymi i wyjątkowo trudnymi sprawami w indyjskiej stolicy. Produkcja częściowo czerpie przy tym z prawdziwych wydarzeń.

Zamiast widowiskowych pościgów i efektownych zwrotów akcji twórcy stawiają na ciężką atmosferę, pracę śledczych oraz społeczne tło kolejnych przestępstw. Centralną postacią jest policjantka Vartika Chaturvedi, grana przez Shefali Shah. To propozycja dla widzów, którzy wolą realistyczne procedurale od kryminałów nastawionych wyłącznie na sensację. Obecnie Netflix oferuje trzy sezony „Delhi Crime”.

Zobacz także: