Jesień sprzyja historiom, które można oglądać bez pośpiechu – takim, w których obok humoru jest też miejsce na rozmowy, relacje i codzienne problemy bohaterów. Gdy za oknem robi się coraz chłodniej, dobrze sprawdzają się seriale z ciepłą atmosferą, grupą wyrazistych postaci i historią, do której łatwo się przywiązać. Właśnie takim tytułem są "Cztery pory roku", czyli komediodramat, który zabiera widzów w podróż razem z grupą długoletnich przyjaciół. Serial jest dostępny na Netfliksie.
WIDEO…
"Cztery pory roku" zachwycają fabułą. Serial wciąga od pierwszego odcinka
„Cztery pory roku” skupiają się na trzech małżeństwach, które od lat wspólnie spędzają każdy sezon podczas krótkich wyjazdów. Kate i Jack, Anne i Nick oraz Danny i Claude są ze sobą tak blisko, że traktują się niemal jak jedna rodzina. Ich poukładane życie zmienia się, gdy Nick oznajmia, że chce rozwieść się z Anne, a niedługo później przedstawia przyjaciołom swoją nową, znacznie młodszą partnerkę Ginny.
Rozstanie wystawia wieloletnią przyjaźń na próbę i sprawia, że podczas kolejnych wspólnych wyjazdów trudno uniknąć niezręcznych rozmów oraz wzajemnych pretensji. Jednocześnie pozostali bohaterowie zaczynają przyglądać się własnym związkom i zastanawiać, czy za dobrze znaną codziennością nie kryją się problemy, które dotąd ignorowali. Każda kolejna pora roku przynosi nowe sytuacje, zmiany w relacjach i kolejne okazje do spotkań całej grupy. Zobacz także mroczny slow-burn na Netflix.
Obsada, twórcy i liczba odcinków serialu "Cztery pory roku"
W głównych rolach występują Tina Fey, Will Forte, Colman Domingo, Kerri Kenney-Silver, Marco Calvani i Erika Henningsen. W obsadzie pojawia się również Steve Carell. Za stworzenie serialu odpowiadają Tina Fey, Lang Fisher i Tracey Wigfield, a produkcja jest współczesną wersją historii znanej z filmu Alana Aldy z 1981 roku. Serial ma obecnie 2 sezony, łącznie 16 odcinków. Poszczególne części historii prowadzą bohaterów przez kolejne pory roku i wspólne wyjazdy, dzięki czemu zmieniające się otoczenie staje się naturalnym tłem dla ich relacji. „Cztery pory roku” to propozycja szczególnie dobrze pasująca do spokojnego seansu, gdy szukamy czegoś lżejszego, ale niepozbawionego emocji.
Zobacz także: