Amy Jellicoe ma około czterdziestu lat i właśnie zaliczyła spektakularne załamanie nerwowe. Problemy w pracy i nieudane życie osobiste sprawiły, że trafiła do ośrodka odnowy na Hawajach. Wraca stamtąd odmieniona: medytuje, mówi o wewnętrznym spokoju i naprawdę wierzy, że dostała drugą szansę. Teraz zamierza naprawić relacje z bliskimi, być lepszą dla innych i zrobić ze swoim życiem coś wartościowego.
WIDEO…
Problem zaczyna się właściwie natychmiast. W korporacji, w której wcześniej pracowała, Amy zostaje zdegradowana i trafia do ponurego działu zepchniętego na margines firmy. Jej relacja z matką Helen pozostaje trudna, a były mąż Levi sam zmaga się z poważnymi problemami. Kiedy Amy zaczyna odkrywać niewygodne fakty dotyczące swojego pracodawcy, dochodzi do wniosku, że osobista przemiana już jej nie wystarcza. Chce zmienić również system.
„Iluminacja”. Laura Dern stworzyła bohaterkę, którą trudno jednoznacznie polubić
Właśnie Amy jest największą siłą „Iluminacji”. Laura Dern nie próbuje zrobić z niej inspirującej bohaterki, która po życiowym kryzysie odkrywa sekret szczęścia. Amy potrafi być empatyczna i odważna, ale równie często jest naiwna, egocentryczna, irytująca i przekonana o własnej moralnej wyższości. Jej intencje bywają szlachetne, lecz sposób, w jaki próbuje realizować swoje pomysły, doprowadza otoczenie do szału.
Dern stworzyła serial wspólnie z Mike'em White'em, który później odniósł ogromny sukces dzięki „Białemu Lotosowi”. Co ciekawe, White pojawia się również przed kamerą jako Tyler - niepozorny współpracownik Amy. Ważne role grają także Diane Ladd jako Helen, Luke Wilson jako Levi, Timm Sharp jako Dougie oraz Sarah Burns jako Krista.
Szczególnie dobrze wypada relacja Amy z matką. Diane Ladd jest prywatnie matką Laury Dern, dzięki czemu ich ekranowe starcia mają wyjątkową naturalność. „Iluminacja” nie sprowadza jednak rodzinnych problemów do kilku efektownych kłótni. Pokazuje ludzi, którzy są sobie bliscy, choć często zupełnie nie potrafią ze sobą rozmawiać.
„Iluminacja”. Fani „Białego Lotosu” szybko rozpoznają styl Mike'a White'a
Choć oba seriale powstały w innych momentach kariery White'a, podobieństwa są wyraźne. „Iluminacja” również przygląda się ludziom uprzywilejowanym, samotnym i pełnym sprzeczności. Humor często bierze się z niezręczności, a bohaterowie potrafią jednocześnie śmieszyć, irytować i wzbudzać współczucie.
Sporo miejsca zajmuje także korporacyjna rzeczywistość. Amy chce walczyć z niesprawiedliwością, ale szybko odkrywa, że dobre intencje zderzają się z pieniędzmi, hierarchią i interesami ludzi, którzy nie mają najmniejszej ochoty na zmianę. Serial potrafi przy tym kpić zarówno z bezdusznej korporacji, jak i z języka samorozwoju oraz przekonania, że wystarczy „odnaleźć siebie”, aby wszystkie problemy zniknęły.
„Iluminacja” to niedoceniony serial, który dobrze zniósł próbę czasu
„Iluminacja” zadebiutowała jeszcze w 2011 roku, ale wiele jej tematów brzmi dziś zaskakująco współcześnie. Wypalenie zawodowe, toksyczna kultura pracy, poszukiwanie sensu, samotność, potrzeba zaczynania od nowa czy próba pogodzenia wielkich ideałów ze zwyczajną codziennością właściwie się nie zestarzały. Serial składa się z dwóch sezonów i jest dostępny na HBO Max.
Zobacz także:




















