Jednym z najbardziej bolesnych motywów w dramatach rodzinnych jest bezsilność rodzica. Nie chodzi o ojca lub matkę, którzy nie interesują się dzieckiem. Znacznie mocniejsze są historie ludzi, którzy chcieliby pomóc, próbują kolejnych rozwiązań, a mimo to widzą, że ich syn lub córka coraz bardziej się od nich oddala.
WIDEO…
Wybraliśmy pięć seriali, które pokazują ten problem z różnych stron. Jest tu rodzina próbująca zrozumieć niewyobrażalny czyn nastolatka, matka walcząca o syna z uzależnieniem, rodzice skonfrontowani z chorobą dziecka oraz dorośli, którzy dopiero po tragedii zaczynają rozumieć, czego wcześniej nie zauważyli.
„Dojrzewanie”
Rodzina Millerów budzi się pewnego ranka w zupełnie normalnym domu. Chwilę później policja wyważa drzwi. 13-letni Jamie zostaje zatrzymany pod zarzutem zamordowania dziewczyny ze swojej szkoły. Dla jego rodziców świat, który znali, właściwie przestaje istnieć.
Owen Cooper jako Jamie jest znakomity, ale równie ważną postacią jest jego ojciec Eddie, grany przez Stephena Grahama. Mężczyzna próbuje zrozumieć, jak chłopiec, którego wychowywał i z którym mieszkał pod jednym dachem, mógł znaleźć się w takiej sytuacji. Nie wystarcza odpowiedź na pytanie, czy Jamie dopuścił się zarzucanego mu czynu. Znacznie bardziej bolesne okazuje się pytanie o to, kim właściwie stał się jego syn i dlaczego ojciec tego nie zauważył.
Serial Jacka Thorne'a i Stephena Grahama zagląda również do szkoły oraz internetowego świata nastolatków. Pokazuje język, symbole i hierarchie, które dla dorosłych mogą pozostawać niemal niewidzialne. Eddie zaczyna więc mierzyć się z czymś, czego boi się wielu rodziców: możliwością, że dziecko ma całe życie, do którego matka i ojciec nie mają już dostępu.
Najmocniejsze momenty „Dojrzewania” nie potrzebują kryminalnego napięcia. Wystarcza obserwowanie rodziny próbującej odpowiedzieć sobie na pytanie, czy mogła zrobić coś wcześniej. To serial o przestępstwie, ale jeszcze bardziej o rodzicielskim lęku, że można mieszkać kilka metrów od własnego dziecka i przegapić moment, w którym zaczyna się z nim dziać coś bardzo złego.
„Eric”
Vincent jest cenionym lalkarzem pracującym przy popularnym programie dla dzieci. Ma żonę Cassie i dziewięcioletniego syna Edgara. Nie jest jednak ojcem, którego łatwo polubić. Ma problemy z alkoholem i narkotykami, jest wybuchowy, skupiony na sobie, a jego małżeństwo znajduje się w kryzysie. Kiedy Edgar znika w drodze do szkoły, wszystkie wcześniejsze problemy rodziny przestają być czymś, co można odłożyć na później.
Benedict Cumberbatch gra Vincenta jako człowieka stopniowo rozpadającego się pod wpływem poczucia winy. Ojciec zaczyna wierzyć, że jeśli stworzy ogromną niebieską kukłę wymyśloną przez Edgara - tytułowego Erica - będzie w stanie dotrzeć do syna i sprowadzić go do domu. Pomysł staje się obsesją, a Eric zaczyna towarzyszyć Vincentowi jako projekcja jego coraz bardziej niestabilnego umysłu.
„Eric” jest kryminałem, ale rodzinny dramat stanowi jego najmocniejszą warstwę. Zaginięcie chłopca zmusza Vincenta i Cassie do konfrontacji z pytaniem, jak wyglądał ich dom oczami dziecka. Edgar słyszał kłótnie, obserwował zachowanie ojca i funkcjonował pomiędzy dorosłymi pochłoniętymi własnymi problemami. Dopiero kiedy znika, rodzice zaczynają składać te elementy w całość.
To historia o poszukiwaniu dziecka, ale również o ojcu, który bardzo późno zaczyna rozumieć, że zanim będzie mógł pomóc synowi, musi zobaczyć własny udział w tym, przed czym chłopiec próbował uciekać.
„Geek Girl”
Harriet Manners nie zostaje oskarżona o zbrodnię ani nie znika. Jej problemy mogą wydawać się znacznie mniej dramatyczne, ale właśnie dlatego „Geek Girl” dobrze przełamuje cięższe pozycje w zestawieniu.
Harriet jest inteligentną, niezręczną społecznie nastolatką, która nie pasuje do szkolnego otoczenia. Niespodziewanie zostaje zauważona przez świat mody i trafia do rzeczywistości kompletnie odmiennej od tej, którą znała. To, co powinno być spełnieniem marzeń, oznacza jednak nowe wymagania, presję i sytuacje, w których dziewczyna nie zawsze potrafi się odnaleźć.
Emily Carey gra Harriet, a ważną częścią historii pozostaje jej rodzina - ojciec Richard oraz Annabel. Dorośli chcą ją wspierać, ale nie zawsze rozumieją sposób, w jaki Harriet odbiera świat. Sama bohaterka również długo nie potrafi nazwać wszystkich swoich potrzeb.
Serial jest zdecydowanie lżejszy od „Dojrzewania” czy „Erica”, ale dotyka bardzo współczesnego problemu: rodzic może kochać dziecko, obserwować je codziennie i nadal nie rozumieć, dlaczego sytuacje banalne dla innych są dla niego tak trudne. Zamiast tragedii dostajemy historię o stopniowym uczeniu się słuchania dziecka takim, jakie jest, a nie takim, jakie dorośli zakładali, że powinno być.
„Wszystko, teraz!”
Mia wraca do szkoły po kilku miesiącach leczenia zaburzeń odżywiania. Teoretycznie najgorsze ma już za sobą. W praktyce odkrywa, że podczas jej nieobecności przyjaciele żyli dalej: zakochiwali się, imprezowali, uprawiali seks i zdobywali doświadczenia, które ją ominęły. Mia postanawia więc nadrobić stracony czas.
Sophie Wilde gra bohaterkę z ogromną energią, która bardzo szybko okazuje się maską. Lista rzeczy do zrobienia ma dać Mii poczucie kontroli, ale powrót do „normalnego” nastoletniego życia nie usuwa problemu, z którym wcześniej trafiła na leczenie. Rodzina próbuje funkcjonować razem z nią, jednocześnie wiedząc, że nie może kontrolować każdej decyzji dziewczyny.
Szczególnie bolesna jest właśnie ta granica. Rodzice mogą zapewnić leczenie, pilnować zaleceń, pytać, jak czuje się córka i obserwować niepokojące sygnały. Nie mogą jednak wejść do jej głowy i sprawić, żeby zaczęła widzieć siebie inaczej.
„Wszystko, teraz!” pokazuje też, jak choroba jednego dziecka wpływa na całą rodzinę. Rodzeństwo ma własne emocje i potrzeby, rodzice żyją w ciągłym napięciu, a osoba, której wszyscy próbują pomóc, może odbierać troskę jako kolejną formę kontroli. Dzięki temu serial nie szuka prostego winnego. Wszyscy chcą, żeby Mia wyzdrowiała. Nikt nie ma przycisku, który mógłby to zagwarantować.
„The A List”
Na koniec coś bardziej gatunkowego. Mia przyjeżdża na letni obóz na wyspie Peregrine, gdzie szybko rozpoczyna rywalizację z tajemniczą Amber. Początkowo wygląda to jak typowy konflikt nastolatek walczących o pozycję w grupie. Wkrótce zaczynają się jednak wydarzenia, których nie da się racjonalnie wyjaśnić.
„The A List” łączy dramat młodzieżowy z thrillerem i elementami nadprzyrodzonymi. Bohaterowie znajdują się daleko od domu, a dorośli nie są w stanie zapewnić im bezpieczeństwa, którego normalnie oczekiwalibyśmy od osób odpowiedzialnych za młodzież. Wyspa stopniowo staje się miejscem, w którym trudno zaufać nawet własnym wspomnieniom.
Zobacz także:




















