Sport od lat pozostaje ważną częścią życia Justyny Kowalczyk-Tekieli. Choć zakończyła zawodową karierę, nie zrezygnowała z ruchu. Nadal biega, pojawia się na górskich szlakach i od czasu do czasu pokazuje fragmenty swojej codzienności w mediach społecznościowych.

WIDEO…

player placeholder

Justyna Kowalczyk nie zwalnia tempa. Jej życie wygląda dziś zupełnie inaczej

Przez lata kibice oglądali ją przede wszystkim na ośnieżonych trasach. Kowalczyk zdobyła pięć medali olimpijskich, osiem medali mistrzostw świata i czterokrotnie triumfowała w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Po zakończeniu kariery sport nie zniknął jednak z jej życia.

Dziś była biegaczka dzieli swoją uwagę między aktywność fizyczną a wychowywanie syna Hugo. Chłopiec przyszedł na świat we wrześniu 2021 roku. Jego ojcem był Kacper Tekieli, który zginął w maju 2023 roku podczas wyprawy w Alpach.

Zobacz także:

Kowalczyk-Tekieli nie pokazuje każdego szczegółu prywatnego życia, ale od czasu do czasu publikuje kadry z wyjazdów, treningów czy wspólnych chwil z synem. Nic więc dziwnego, że kolejne zdjęcie natychmiast zainteresowało jej obserwatorów.

Tym razem fotografia została wykonana w Krakowie. Była mistrzyni zdecydowała się na trening w mieście mimo wysokiej temperatury. Sam opis zdjęcia również nawiązywał do pogody i przydomka, z którym przez lata kojarzyli ją kibice.

Jedno zdjęcie wystarczyło. Internauci natychmiast zauważyli ten szczegół

Na fotografii Kowalczyk pozuje po bieganiu w sportowym stroju. Ma pomarańczowy top, krótkie fioletowe spodenki, okulary przeciwsłoneczne i słuchawki. Kadr nie wygląda na starannie przygotowaną sesję. To zwykłe selfie wykonane przy okazji treningu.

I właśnie wtedy zaczęły się komentarze. Internauci zwracali uwagę na kondycję 43-letniej sportsmenki i podkreślali, że mimo zakończenia profesjonalnej kariery wciąż prezentuje imponującą formę.

Największe poruszenie wywołała jednak jej sylwetka. Sportowy top odsłonił wyraźnie umięśniony brzuch Kowalczyk. To właśnie ten szczegół sprawił, że pod fotografią pojawiło się mnóstwo komplementów dotyczących jej figury i kondycji.

Zdjęcie pokazało przede wszystkim, że lata po zejściu z zawodowych tras Kowalczyk nadal pozostaje niezwykle aktywna. Dawna dominatorka zimowych tras nie potrzebowała medalu ani wielkich zawodów, by ponownie zwrócić na siebie uwagę. Tym razem wystarczył trening w upalnym Krakowie i jedno spontaniczne selfie.