Nostalgia za latami 90. ma tę przewagę nad wieloma innymi modami retro, że nie trzeba jej specjalnie tłumaczyć. Dla części widzów to dzieciństwo lub młodość, dla innych fascynująca epoka poznawana już wyłącznie z filmów, zdjęć i muzyki. W obu przypadkach łatwo rozpoznać jej wizualny język: magnetowidy, kasety, kolorowe ubrania, charakterystyczne samochody, telefony stacjonarne i elektronikę, która dzisiaj wygląda jak muzealny eksponat.

WIDEO

player placeholder

Wybrane seriale pokazują tę dekadę z bardzo różnych stron. „Everything Sucks!” i „Różowe lata 90.” wracają do świata nastolatków, „Senna” rekonstruuje złotą erę Formuły 1, późniejsze sezony „The Crown” przypominają wydarzenia oglądane wówczas przez miliony ludzi w telewizji, a „Seinfeld” ma nad nimi wszystkimi jedną przewagę – nie rekonstruuje lat 90., bo naprawdę wtedy powstawał.

„Everything Sucks!”

Boring w stanie Oregon, rok 1996. Luke O'Neil rozpoczyna naukę w liceum i szybko dołącza do szkolnego klubu audiowizualnego. Razem z Tylerem i McQuaidem trafia do świata kamer, kaset VHS i nastoletnich fascynacji. Luke zwraca uwagę na Kate Messner, córkę dyrektora szkoły, która sama próbuje zrozumieć swoje uczucia i seksualność.

Zobacz także:

Jahi Di'Allo Winston gra Luke'a, Peyton Kennedy Kate, a Patch Darragh jej ojca Kena. Ważnymi bohaterami są również uczniowie szkolnego kółka teatralnego – szczególnie Emaline, grana przez Sydney Sweeney, oraz Oliver, w którego wciela się Elijah Stevenson. Konflikt między teatralną i audiowizualną ekipą prowadzi ostatecznie do pomysłu nakręcenia wspólnego filmu.

To właśnie produkcja filmu pozwala serialowi zanurzyć się w technologii epoki. Bohaterowie korzystają ze sprzętu, który dla współczesnego nastolatka wyglądałby prehistorycznie, nagrywają na taśmy i funkcjonują w świecie, w którym internet nie znajduje się przez całą dobę w kieszeni. Netflix umieszcza akcję w 1996 roku i sam przypomina w opisie, że był to czas internetu, do którego trzeba było się dodzwonić.

Do tego dochodzi muzyka. Oasis, The Cranberries czy Alanis Morissette nie pełnią wyłącznie funkcji przypadkowej ścieżki dźwiękowej, ale pomagają zbudować konkretny moment popkultury. „Everything Sucks!” nie pokazuje lat 90. przez wielkie wydarzenia historyczne. Interesuje go szkoła, pierwsze zauroczenia, przyjaźnie i kręcenie amatorskiego filmu – czyli dokładnie te wspomnienia, które dla wielu osób definiują własną młodość.

„Różowe lata 90.”

Jest lato 1995 roku. Leia Forman przyjeżdża do Point Place w Wisconsin, żeby odwiedzić dziadków. Kitty jest zachwycona, Red zdecydowanie mniej entuzjastyczny, ale prawdziwa zmiana następuje wtedy, gdy Leia poznaje mieszkających w sąsiedztwie nastolatków i przekonuje rodziców, żeby pozwolili jej zostać na całe wakacje.

Callie Haverda gra Leię, córkę Erica Formana i Donny Pinciotti. Debra Jo Rupp i Kurtwood Smith powracają jako Kitty i Red, więc widzowie „Różowych lat 70.” od razu znajdą się w znajomym domu – łącznie ze słynną piwnicą, która ponownie staje się miejscem spotkań grupy nastolatków. Netflix osadza początek historii w 1995 roku.

Leia zaprzyjaźnia się z Gwen, Jayem, Ozzie'em, Nikki i Nate'em. Ich problemy są w gruncie rzeczy ponadczasowe: pierwsze związki, zazdrość, przyjaźń, rodzice i próby ustalenia, kim właściwie chce się być. Zmieniły się natomiast narzędzia, którymi dysponują. Nie ma grupowego czatu, lokalizatora ani możliwości sprawdzenia w kilka sekund, gdzie podziała się osoba, z którą byli umówieni.

Twórcy bardzo świadomie wykorzystują popkulturę dekady. Ubrania, fryzury, telewizja i muzyka nie pozwalają zapomnieć, w którym roku jesteśmy. Jednocześnie powroty bohaterów „Różowych lat 70.” sprawiają, że serial bawi się dwoma rodzajami nostalgii naraz: wspomnieniem lat 90. i sentymentem do wcześniejszego sitcomu.

„Senna”

Lata 90. nie kojarzą się wyłącznie z walkmanami i MTV. Dla fanów sportu jedną z ikon początku dekady był Ayrton Senna.

Miniserial śledzi drogę brazylijskiego kierowcy od początków międzynarodowej kariery aż do tragicznego weekendu na torze Imola w 1994 roku. Gabriel Leone wciela się w Sennę, a jedną z najważniejszych relacji jest jego rywalizacja z Alainem Prostem, granym przez Matta Mellę. Produkcja rekonstruuje również relacje kierowcy z rodziną i ludźmi funkcjonującymi wokół Formuły 1.

Właśnie świat wyścigów jest tutaj fascynującą kapsułą czasu. Bolidy wyglądają inaczej, paddock działa inaczej, inaczej wygląda telewizja sportowa i kontakt zawodników z mediami. Kierowcy są globalnymi gwiazdami, choć funkcjonują jeszcze przed epoką Instagrama, X i nieustannego komentowania każdego ich ruchu w mediach społecznościowych.

Serial odtwarza także charakterystyczne malowania samochodów, stroje ekip, reklamy i estetykę transmisji sportowych. Dla osób, które oglądały wyścigi Senny na żywo, część scen może przypominać obrazy zapamiętane z telewizji. Dla młodszych widzów to z kolei okazja, żeby zobaczyć Formułę 1 w okresie, który z dzisiejszej perspektywy wydaje się jednocześnie bardzo bliski i technologicznie niezwykle odległy.

Historia kończy się jednak tam, gdzie nostalgia ustępuje miejsca tragedii. Weekend Grand Prix San Marino w 1994 roku pozostaje jednym z najważniejszych i najboleśniejszych momentów w historii współczesnej Formuły 1.

„The Crown”

„The Crown” zaczyna się na długo przed latami 90., dlatego pod ten temat interesują nas przede wszystkim późniejsze sezony. Piąta seria otwiera historię w 1991 roku, gdy na brytyjskim tronie nadal zasiada Elżbieta II, ale świat wokół monarchii gwałtownie się zmienia.

Imelda Staunton przejmuje rolę królowej, Dominic West gra księcia Karola, a Elizabeth Debicki księżną Dianę. Jednym z centralnych tematów staje się rozpad małżeństwa Karola i Diany. Prywatny kryzys szybko zamienia się w publiczny spektakl śledzony przez prasę i miliony ludzi. Pojawiają się wywiady, skandale, paparazzi oraz coraz poważniejsze pytania o przyszłość monarchii.

Serial przypomina kolejne obrazy zapisane w zbiorowej pamięci dekady: Dianę otoczoną przez fotografów, telewizyjne wystąpienia rodziny królewskiej, rządy Johna Majora, a później polityczny awans Tony'ego Blaira. Szósty sezon prowadzi historię przez drugą połowę lat 90., w tym śmierć księżnej Diany w 1997 roku.

Twórcy przykładają ogromną wagę do kostiumów, samochodów, wnętrz i medialnego krajobrazu epoki. Dzięki temu lata 90. w „The Crown” nie przypominają kolorowej nostalgicznej imprezy. Są eleganckie, często chłodne i coraz mocniej zdominowane przez tabloidy oraz telewizję.

To również przypomnienie świata, w którym wielkie wydarzenie medialne naprawdę potrafiło zgromadzić ogromną część społeczeństwa przed telewizorami. Nie było jeszcze smartfona, na którym każdy oglądał własny strumień informacji.

„Seinfeld”

„Seinfeld” nie potrzebuje scenografa, który ustawi na półce odpowiedni model telefonu z 1994 roku. Jeśli taki telefon stoi w mieszkaniu Jerry'ego, to dlatego, że właśnie takich urządzeń używano, kiedy powstawał odcinek.

Serial zadebiutował wprawdzie w 1989 roku, ale zdecydowana większość jego dziewięciu sezonów powstała w latach 90. Jerry Seinfeld gra fabularyzowaną wersję samego siebie, a jego najbliższe otoczenie tworzą George Costanza, Elaine Benes i Cosmo Kramer, grani przez Jasona Alexandra, Julię Louis-Dreyfus i Michaela Richardsa.

Fabuła słynnego „serialu o niczym” wyrasta z drobiazgów. Bohaterowie umawiają się na randki, czekają na stolik w restauracji, kłócą się o społeczne konwenanse, próbują coś kupić albo wpadają w absurdalne konflikty z przypadkowymi ludźmi. Problem, który dzisiaj rozwiązałaby jedna wiadomość, połączenie z Uberem albo sprawdzenie lokalizacji w telefonie, może napędzać znaczną część odcinka.

Dlatego po latach „Seinfeld” stał się czymś więcej niż sitcomem. Jest niezamierzoną dokumentacją codzienności swojej epoki. Automatyczne sekretarki, budki telefoniczne, papierowe gazety, wypożyczalnie kaset i sposób umawiania się z ludźmi nie zostały wprowadzone po to, żeby wywołać nostalgię. Były zwyczajną częścią życia bohaterów.

Równie autentycznie wypadają ubrania, fryzury i Nowy Jork. Szczególnie zabawne może być dziś obserwowanie George'a w jego charakterystycznych kurtkach i okularach albo Elaine w stylizacjach, które po trzydziestu latach ponownie zaczęły pojawiać się na ulicach.

Zobacz także: