Kino i seriale od dawna wiedzą, że jedzenie świetnie opowiada o uczuciach. Bohater może nie potrafić powiedzieć drugiej osobie, że mu na niej zależy, ale może ugotować jej ulubione danie. Wspólna kolacja może zastąpić randkę, a kuchnia stać się miejscem bardziej intymnym niż sypialnia. Do tego dochodzi przyjemność samego oglądania - dobrze sfotografowane potrawy potrafią sprawić, że seans na pusty żołądek staje się poważnym błędem.
WIDEO…
Netflix ma kilka seriali, które wykorzystują ten motyw szczególnie dobrze. Nie wszystkie są klasycznymi historiami o szefach kuchni. Czasem gastronomia jest zawodem bohaterów, innym razem jedzenie staje się sposobem budowania relacji albo elementem świata, w którym rozwija się romans. Łączy je jedno: po kilku odcinkach trudno zdecydować, czy bardziej chce się zobaczyć pierwszy pocałunek, czy spróbować tego, co właśnie pojawiło się na ekranie.
„Bon Appétit, Wasza Wysokość”
Yeon Ji-young jest utalentowaną szefową kuchni, która właśnie znajduje się w ważnym momencie swojej kariery. Zamiast jednak spokojnie korzystać z zawodowego sukcesu, zostaje niespodziewanie przeniesiona kilkaset lat w przeszłość - do czasów dynastii Joseon.
W Ji-young wciela się Im Yoon-ah, a jej najważniejszym przeciwnikiem i zarazem potencjalnym obiektem uczuć zostaje król Yi Heon, grany przez Lee Chae-mina. Monarcha ma wyjątkowo wymagające podniebienie i szybko odkrywa, że tajemnicza kobieta potrafi przygotować potrawy, jakich nigdy wcześniej nie próbował. Dla Ji-young jej największą przewagą w obcym świecie okazują się więc umiejętności kulinarne.
Ten punkt wyjścia pozwala twórcom połączyć kilka bardzo różnych gatunków. Jest romans, komedia, podróż w czasie, dworskie intrygi i oczywiście mnóstwo gotowania. Współczesna kucharka dysponuje wiedzą i technikami nieznanymi ludziom z epoki, ale musi dostosować je do składników oraz narzędzi, które ma pod ręką.
Najciekawsza jest jednak relacja Ji-young z królem. Jedzenie początkowo stanowi między nimi rodzaj języka. On ocenia, ona próbuje go zaskoczyć, a każde kolejne danie zmniejsza dystans między współczesną kobietą a monarchą przyzwyczajonym do tego, że wszyscy wykonują jego polecenia.
„Wok of Love”
Seo Poong zna zupełnie inną stronę gastronomii. Jest świetnym kucharzem pracującym w restauracji luksusowego hotelu i doskonale wie, ile znaczy pozycja w profesjonalnej kuchni. Jego życie zawodowe i prywatne zaczyna się jednak rozpadać, a mężczyzna trafia do niewielkiej chińskiej restauracji Hungry Wok.
Lee Jun-ho gra Seo Poonga, Jang Hyuk wciela się w ekscentrycznego Doo Chil-seonga, natomiast Jung Ryeo-won występuje jako Dan Sae-woo. Ta ostatnia również znajduje się w momencie, w którym jej dotychczasowe życie gwałtownie się zmienia. Spotkanie całej trójki prowadzi do serii konfliktów, zabawnych sytuacji i oczywiście komplikacji uczuciowych.
Kuchnia nie jest tutaj dekoracją. Seo Poong chce udowodnić, że nawet niewielka restauracja może serwować znakomite jedzenie. Gotowanie jest dla niego zawodem, ambicją i sposobem odzyskania poczucia własnej wartości. Widz dostaje więc mnóstwo scen przygotowywania potraw, pracy z wokiem i funkcjonowania restauracji od zaplecza.
Równolegle rozwija się relacja Seo Poonga i Sae-woo. Oboje spotykają się w momencie, gdy ich wcześniejsze plany przestały mieć znaczenie, dlatego romans nie jest historią dwojga ludzi z idealnie poukładanym życiem. Zaczyna się raczej wśród bałaganu, zawodowych porażek i prób zbudowania czegoś od początku.
„Wok of Love” ma sporo komedii i świadomie przesadza, ale właśnie dzięki temu ogląda się go bardzo lekko. Ostrzeżenie jest tylko jedno: po kilku odcinkach ochota na chińskie jedzenie jest niemal gwarantowana.
„Akademia czekolady”
„Akademia czekolady” wykorzystuje jedzenie zupełnie inaczej. Tutaj posiłek nie jest przede wszystkim źródłem zabawnych sytuacji ani efektownym elementem pracy restauracji. Gotowanie wiąże się ze wspomnieniami, stratą i potrzebą zaopiekowania się drugim człowiekiem.
Lee Kang, grany przez Yoon Kye-sanga, jako dziecko marzył o zostaniu kucharzem. Ostatecznie wybiera jednak medycynę i zostaje neurochirurgiem. Moon Cha-young, w którą wciela się Ha Ji-won, zostaje natomiast szefową kuchni. Jej zawodowa droga ma związek ze wspomnieniem posiłku, który otrzymała wiele lat wcześniej.
Los ponownie łączy bohaterów w hospicjum. To sprawia, że „Chocolate” szybko przestaje być zwyczajną historią romantyczną. Jedzenie pojawia się obok ludzi mierzących się z chorobą, żałobą i świadomością, że nie każdą historię da się zakończyć szczęśliwie. Przygotowanie konkretnej potrawy może być sposobem przywołania domu, dzieciństwa albo osoby, której już nie ma.
Romans Lee Kanga i Cha-young rozwija się powoli. Oboje mają własne rany i nie należą do bohaterów, którzy po kilku przypadkowych spotkaniach natychmiast zapominają o całej przeszłości. Serial pozwala im stopniowo zbliżać się do siebie, a gotowanie wielokrotnie staje się sposobem wyrażenia tego, czego trudno powiedzieć wprost.
„Pewnego razu w małym miasteczku”
Han Ji-yul jest weterynarzem z Seulu i zdecydowanie nie planuje przeprowadzki na wieś. Okoliczności sprawiają jednak, że trafia do niewielkiego Huidong, gdzie ma tymczasowo zajmować się kliniką swojego dziadka. Dla człowieka przyzwyczajonego do anonimowości wielkiego miasta miejscowa społeczność może być prawdziwym szokiem.
Tutaj wszyscy się znają. Wszyscy wiedzą, co robią sąsiedzi, a prywatność jest pojęciem mocno umownym.
Ji-yul poznaje policjantkę Ahn Ja-young, graną przez Joy. Dziewczyna zna właściwie każdego mieszkańca i nieustannie komuś pomaga. Początkowo jej obecność bardziej irytuje przybysza z Seulu, niż go fascynuje. Z czasem relacja zaczyna się jednak zmieniać.
„Once Upon a Small Town” nie jest serialem o zawodowych kucharzach. Jedzenie jest częścią codzienności niewielkiej społeczności - podobnie jak lokalne produkty, wspólne posiłki i gesty sąsiadów, którzy przynoszą bohaterom coś do zjedzenia. Stół staje się jednym z miejsc budowania poczucia wspólnoty.
„Uśmiech losu”
Cheon Sa-rang pracuje w luksusowym hotelu King i ma coś, czego wymaga od niej zawód - niemal perfekcyjny uśmiech. Gu Won jest natomiast dziedzicem rodziny stojącej za hotelowym imperium. Nie cierpi sztucznych uśmiechów i zdecydowanie nie jest człowiekiem, którego łatwo oczarować.
Oczywiście właśnie tych dwoje zaczyna się do siebie zbliżać.
Im Yoon-ah jako Sa-rang i Lee Jun-ho jako Gu Won są największym atutem „King the Land”. Serial nie próbuje szczególnie długo ukrywać, że jego główną atrakcją będzie chemia między bohaterami. Zamiast komplikować historię bez końca, pozwala widzowi obserwować kolejne etapy znajomości - od niechęci i nieporozumień do coraz bardziej oczywistego zainteresowania.
Gastronomia pojawia się tutaj jako część świata luksusowego hotelarstwa. Restauracje, obsługa gości, eleganckie kolacje i podróże tworzą tło romansu. Sa-rang pracuje w branży, w której perfekcyjne doświadczenie klienta jest produktem, dlatego serial chętnie pokazuje miejsca i posiłki mające wyglądać dokładnie tak, jak wyobrażamy sobie luksusowe wakacje.
Zobacz także:




















