2016 rok z dzisiejszej perspektywy może wydawać się początkiem zupełnie innej epoki streamingu. Netflix dopiero budował pozycję producenta seriali, które mogły konkurować z największymi stacjami telewizyjnymi, a wiele tytułów, które dziś traktujemy jak klasykę platformy, było dopiero eksperymentem.

WIDEO

player placeholder

To właśnie wtedy pojawiło się „Stranger Things”, rozpoczęło się „The Crown”, a Tom Ellis po raz pierwszy wystąpił jako Lucyfer Morningstar. Do Stars Hollow wróciły Lorelai i Rory Gilmore, natomiast kanadyjskie „Podróżnicy” pokazali nieco inne podejście do podróży w czasie. Dekadę później te produkcje są dobrym przypomnieniem, jak wyglądał serialowy 2016 rok.

„Stranger Things”

Kiedy 15 lipca 2016 roku Netflix udostępnił pierwszy sezon „Stranger Things”, widzowie nie wiedzieli jeszcze, że poznają bohaterów jednej z najważniejszych produkcji w historii platformy. Historia zaczyna się w niewielkim Hawkins w stanie Indiana. Will Byers znika bez śladu po wieczorze spędzonym z przyjaciółmi, a Mike, Dustin i Lucas podczas poszukiwań spotykają tajemniczą dziewczynkę z ogoloną głową.

Zobacz także:

Jedenastka, grana przez Millie Bobby Brown, uciekła z pobliskiego laboratorium i posiada zdolności psychokinetyczne. Tymczasem Joyce Byers, w którą wciela się Winona Ryder, jest przekonana, że jej zaginiony syn próbuje się z nią kontaktować. Szef lokalnej policji Jim Hopper, grany przez Davida Harboura, zaczyna natomiast podejrzewać, że za zaginięciem chłopca stoi coś znacznie większego.

Pierwszy sezon był zdecydowanie bardziej kameralny niż późniejsze odsłony. Zamiast wielkich bitew dostaliśmy zaginięcie jednego dziecka, tajemnicze laboratorium, potwora pojawiającego się w ciemności i grupę przyjaciół próbujących zrozumieć, co dzieje się w ich mieście. Ogromną rolę od początku odgrywały również inspiracje kinem lat 80. - od Stevena Spielberga i Johna Carpentera po powieści Stephena Kinga.

Po dekadzie szczególne wrażenie robi jednak sama obsada. Millie Bobby Brown, Finn Wolfhard, Gaten Matarazzo, Caleb McLaughlin i Noah Schnapp byli dziećmi, gdy rozpoczynali pracę przy serialu. „Stranger Things” ostatecznie doczekało się pięciu sezonów, a polski Netflix nadal ma w katalogu całą historię Hawkins.

„The Crown”

Kilka miesięcy po premierze „Stranger Things” Netflix pokazał produkcję z zupełnie innej półki. „The Crown” zadebiutowało 4 listopada 2016 roku i rozpoczęło opowieść o życiu Elżbiety II oraz brytyjskiej rodziny królewskiej.

Pierwszy sezon zaczyna się jeszcze przed objęciem przez Elżbietę tronu. Claire Foy gra młodą księżniczkę, która wychodzi za Filipa, granego przez Matta Smitha. Choroba i śmierć Jerzego VI sprawiają jednak, że życie młodego małżeństwa zmienia się znacznie szybciej, niż oboje zakładali. Elżbieta zostaje królową i musi nauczyć się funkcjonować w świecie, w którym obowiązki monarchy coraz częściej stoją w konflikcie z jej życiem prywatnym.

Jedną z najważniejszych postaci pierwszych odcinków jest również Winston Churchill. John Lithgow pokazuje premiera jako polityka świadomego własnej legendy, ale jednocześnie coraz mocniej odczuwającego skutki wieku. Równolegle rozwija się historia księżniczki Małgorzaty, granej przez Vanessę Kirby, i jej związku z Peterem Townsendem.

Pierwsza obsada pozostała w serialu przez dwa sezony. Później Claire Foy zastąpiła Olivia Colman, a następnie Imelda Staunton. Zmiana aktorów była wpisana w konstrukcję „The Crown”, dzięki czemu sześć sezonów mogło objąć kilka dekad historii brytyjskiej monarchii. Powrót do pierwszego sezonu oznacza jednak powrót do momentu, w którym cała ta opowieść była znacznie bardziej intymna i skupiona przede wszystkim na młodej kobiecie, która niespodziewanie została królową. Wszystkie sześć sezonów jest dostępnych na Netflix Polska.

„Lucyfer”

Zanim „Lucyfer” trafił pod skrzydła Netfliksa, był serialem telewizji Fox. Pierwszy odcinek miał premierę w styczniu 2016 roku i przedstawiał Lucyfera Morningstara, który znudził się zarządzaniem piekłem, porzucił swoje obowiązki i przeniósł się do Los Angeles.

Tom Ellis zbudował bohatera przede wszystkim na kontraście. Lucyfer jest arogancki, bezpośredni, uwielbia luksus i prowadzi klub nocny Lux, ale jednocześnie fascynują go ludzie oraz ich pragnienia. Po morderstwie znajomej angażuje się w policyjne śledztwo i poznaje detektyw Chloe Decker, graną przez Lauren German.

To spotkanie staje się fundamentem całej serii. Lucyfer wykorzystuje swoje nadnaturalne zdolności podczas kolejnych dochodzeń, ale znacznie bardziej interesuje go fakt, że Chloe jako jedna z niewielu osób nie reaguje na jego moc w przewidywalny sposób. Obok nich pojawiają się m.in. demon Mazikeen, brat Lucyfera Amenadiel oraz terapeutka Linda Martin.

„Kochane kłopoty: rok z życia”

W tym przypadku 2016 rok nie przyniósł narodzin nowego serialu, lecz powrót jednego z najbardziej rozpoznawalnych telewizyjnych duetów poprzedniej dekady. Prawie dziesięć lat po zakończeniu oryginalnych „Gilmore Girls” Lauren Graham i Alexis Bledel ponownie zagrały Lorelai i Rory Gilmore.

„Kochane kłopoty: rok z życia” składa się z czterech pełnometrażowych części odpowiadających kolejnym porom roku: zimie, wiośnie, latu i jesieni. Rory wraca do Stars Hollow jako dorosła kobieta próbująca znaleźć nowy kierunek dla swojej kariery. Lorelai zaczyna zastanawiać się nad przyszłością związku z Lukiem, a Emily musi ułożyć sobie życie po śmierci Richarda.

Właśnie wątek Emily, ponownie granej przez Kelly Bishop, należy do najważniejszych elementów kontynuacji. Śmierć Edwarda Herrmanna, który w oryginalnym serialu wcielał się w Richarda, została wpisana w historię i wpływa na wszystkie trzy bohaterki.

Do Stars Hollow wróciła przy tym znaczna część dawnej obsady, w tym Scott Patterson, Milo Ventimiglia, Matt Czuchry, Liza Weil, Keiko Agena i Sean Gunn. Twórczyni Amy Sherman-Palladino mogła też wreszcie zakończyć historię słynnymi „ostatnimi czterema słowami”, których nie wykorzystała w pierwotnym finale, ponieważ nie pracowała przy siódmym sezonie.

„Podróżnicy”

„Podróżnicy” nie stali się popkulturowym fenomenem na skalę „Stranger Things” czy „The Crown”, ale po latach pozostają jednym z ciekawszych seriali science fiction tamtego okresu. Produkcja Brada Wrighta wystartowała w 2016 roku i opowiada o ludziach z odległej przyszłości, którzy próbują zapobiec katastrofie prowadzącej do upadku cywilizacji.

Nie przenoszą się jednak w czasie w tradycyjnym znaczeniu. Do XXI wieku wysyłana jest ich świadomość, która trafia do ciał ludzi znajdujących się chwilę przed śmiercią. Podróżnicy przejmują ich życie, a jednocześnie realizują misje zlecane przez tajemniczego Dyrektora.

Eric McCormack gra agenta FBI Granta MacLarena, który staje na czele jednego z zespołów. Towarzyszą mu Marcy, Carly, Trevor i Philip. Każdy z nich przejmuje ciało osoby o zupełnie innej sytuacji życiowej, dlatego wykonywanie misji szybko zaczyna kolidować z obowiązkiem zachowania tożsamości gospodarza.

Serial dobrze wykorzystuje ten pomysł również poza samą fantastyką. Bohaterowie posiadają wiedzę o przyszłości i technologie, których nie zna XXI wiek, ale muszą jednocześnie radzić sobie z małżeństwami, rodzinami, uzależnieniami i konsekwencjami życia osób, których miejsce zajęli. Z czasem coraz ważniejsze staje się też pytanie, czy zmieniając historię, rzeczywiście tworzą lepszą przyszłość.

Zobacz także: