Choć stacje telewizyjne regularnie sięgają po najnowsze kinowe przeboje, w ich ramówkach nie brakuje również ponadczasowych klasyków, które od lat przyciągają przed ekrany miliony widzów. Do tego grona bez wątpienia należy "Hobbit: Bitwa Pięciu Armii", ostatnia część trylogii w reżyserii Petera Jacksona. To zdecydowanie jedna z tych produkcji, do których wielu widzów chętnie wraca przy każdej kolejnej emisji. Już w piątek, 24 lipca, kultową produkcję będzie można ponownie obejrzeć na antenie Polsatu.
WIDEO…
"Hobbit: Bitwa Pięciu Armii" na antenie Polsatu. To ponadczasowy hit
W piątek, 24 lipca o godz. 19:55, na antenie Polsatu rozpocznie się emisja "Hobbita: Bitwy Pięciu Armii”. Akcja filmu rozpoczyna się tuż po wydarzeniach z poprzedniej części. Po nieskutecznej próbie zabicia Smauga mieszkańcy okolic Samotnej Góry muszą zmierzyć się z ogromnym zagrożeniem. Walka o skarb Ereboru prowadzi do coraz większych napięć między krasnoludami, ludźmi i elfami. W cieniu tych wydarzeń rośnie jednak znacznie potężniejsze niebezpieczeństwo. Siły Saurona szykują się do ataku, zmuszając dawnych rywali do podjęcia trudnych decyzji. W samym centrum konfliktu ponownie znajduje się Bilbo Baggins, który będzie musiał wykazać się odwagą i lojalnością, gdy losy Śródziemia rozstrzygną się podczas spektakularnej Bitwy Pięciu Armii.
"Hobbit: Bitwa Pięciu Armii" o krok od Oscara. W jakiej kategorii był nominowany?
Zdecydowanie warto poświęcić wieczór na seans "Hobbita: Bitwy Pięciu Armii” nie tylko ze względu na rozmach i niezwykły świat stworzony przez J.R.R. Tolkiena, ale także liczne wyróżnienia, które zdobyła produkcja. Film otrzymał nominację do Oscara za najlepszy montaż dźwięku oraz nominację do nagrody BAFTA za najlepsze efekty specjalne. Na swoim koncie ma również dwa Saturny - za najlepszy film fantasy oraz najlepszą rolę drugoplanową, a także uznanie widzów, którzy docenili widowiskową realizację i emocjonującą historię. Dodatkowym atutem filmu jest gwiazdorska obsada, w której znaleźli się m.in. Martin Freeman, Ian McKellen, Richard Armitage, Orlando Bloom, Evangeline Lilly oraz Benedict Cumberbatch. Nic dziwnego, że produkcja Petera Jacksona od lat przyciąga miłośników kina fantasy.
Zobacz także:




















