Jeśli jesteście fanami komedii romantycznych, estetyki kina z poprzednich dekad, a także motywu podróży w czasie, ten kasowy film Woody'ego Allena łączy to wszystko w sobie, jednocześnie serwując widzom zapierające dech scenografie, genialne stylizacje i fenomenalną grę aktorską najgorętszych nazwisk z Hollywood. Już dziś TVP1 wyemituje "O północy w Paryżu", komedię romantyczną, która przenosi głownego bohatera z nocnych ulic Paryża prosto do lat 20., gdzie spotyka artystyczne legendy i nie tylko.

WIDEO

player placeholder

"O północy w Paryżu" już dziś na TVP

Jeśli szukacie czegoś na wieczór na VOD, to ostatnio polecaliśmy 3 rom-comy na Netflixie, które są idealne na wakacje, a jeśli wolicie odpalić coś w telewizji, to gwarantujemy, że takiego seansu z pewnością nie pożałujecie. Już dziś, w niedzielę 8 sierpnia, TVP 1 wyemituje jeden z najgłośniejszych filmów Woody'ego Allena ostatnich lat, którego scenariusz przyniósł reżyserowi Oscara. Tytuł zdobył też Złoty Glob i BAFTA, również za scenariusz oryginalny, a do tego zebrał nominacje do Oscara w kategoriach: najlepszy film, najlepszy reżyser i najlepsza scenografia. To zestaw, który mówi jedno: ta historia została doceniona nie za dekoracje, tylko za pomysł i tempo. Mowa oczywiście o "O północy w Paryżu".

W obsadzie jest wszystko, co lubimy w kinie środka z klasą: Owen Wilson, Rachel McAdams, Michael Sheen, Marion Cotillard, Kathy Bates, Adrien Brody, Carla Bruni, Tom Hiddleston, Léa Seydoux, a także m.in. Corey Stoll, Alison Pill, Kurt Fuller i Mimi Kennedy. To film, w którym znane twarze nie grają "na pokaz", tylko budują świat: trochę romantyczny, trochę komediowy, z odrobiną fantazji.

Zobacz także:

O czym jest film "O północy w Paryżu" Woody'ego Allena?

Gil Pender (Owen Wilson) jest hollywoodzkim scenarzystą, który przyjeżdża do Paryża z narzeczoną Inez (Rachel McAdams) oraz jej rodzicami. W teorii to ma być elegancki wyjazd, w praktyce szybko okazuje się testem charakterów i marzeń: on chłonie miasto i coraz głośniej myśli o życiu w stolicy Francji, ona patrzy na to znacznie chłodniej. A potem przychodzi noc i wszystko przyspiesza.

Podczas samotnych spacerów Gil w niewyjaśniony, magiczny sposób trafia do lat 20. XX wieku. Zamiast zwykłej wycieczki dostaje przepustkę do epoki, w której sztuka i literatura były na pierwszym planie. Na jego drodze stają ikony tamtych czasów: F. Scott Fitzgerald i Zelda Fitzgerald, Ernest Hemingway, Gertruda Stein, a także Salvador Dali i Pablo Picasso. Ten motyw realizmu magicznego nie domaga się tłumaczeń i właśnie dlatego działa: widzowie nie analizują mechanizmu, tylko wchodzą w klimat z minionej epoki.

W samym środku tej nocnej przygody pojawia się Adriana, grana przez Marion Cotillard, opisywana jako muza Picassa. Między nią a Gilem rodzi się uczucie, które miesza w głowie i porządkuje priorytety jednocześnie. To nie jest historia o podróży w czasie dla samego efektu. To opowieść o tym, co robimy z tęsknotą. Równolegle narasta napięcie w "tu i teraz". Inez nie przechodzi obojętnie obok nocnych zniknięć narzeczonego i chce zrozumieć, co się dzieje. Dzięki temu film nie odpływa w czystą fantazję: cały czas trzyma się relacji, wyborów i konsekwencji. A to w komedii romantycznej jest najcenniejsze, bo stawką nie jest tylko nastrój.

Jeśli planujesz seans przed telewizorem, włącz TVP1 w niedzielę 9 sierpnia o 21:20. To jeden z tych filmów, które ogląda się lekko, ale zostają w głowie na dłużej: dla paryskich kadrów, dla energii lat 20. i dla pytania, które wraca jak refren: co by było, gdyby dało się naprawdę wejść do własnej fantazji i sprawdzić, czy nadal jest taka piękna, jak ją sobie wyobrażaliśmy?

Zobacz także: