W "Dwoje do poprawki" David Frankel bierze na warsztat temat, który wiele osób woli zamiatać pod dywan. Co się dzieje, gdy po trzydziestu latach razem związek zamienia się w grzeczną ciszę i przewidywalną rutynę? Kay i Arnold, grani przez Meryl Streep i Tommy’ego Lee Jonesa, jadą do nadmorskiego Great Hope Springs na intensywny, tygodniowy turnus terapeutyczny u dr. Berniego Felda (Steve Carell). Film miał światową premierę 8 sierpnia 2012 roku i od tamtej pory nieraz przewija się w trakcie wieczornych seansów w domach na całym świecie.

WIDEO

player placeholder

"Dwoje do poprawki" w sobotni wieczór w TVN o 20:00

"Dwoje do poprawki" ma szansę stać się filmem wieczoru w wielu polskich domach, a wszystko dzięki stacji TVN, która pokaże produkcję w sobotę 25 lipca o 20:00. Główni bohaterowie, Kay i Arnold (Meryl Streep i Tommy Lee Jones), są razem od dekad, ale ich codzienność wygląda jak wygodny układ bez emocji. Osobne sypialnie, wspólne wieczory sprowadzone do telewizora i posiłków zjadanych niemal w milczeniu, a bliskość, która kiedyś była czymś naturalnym, staje się tematem niewygodnym. Arnold wybiera spokój ponad rozmowę, a Kay coraz mocniej czuje samotność we własnym domu.

To właśnie ta różnica temperamentów napędza całą historię. Dla niego stabilizacja jest dowodem, że wszystko działa. Dla niej jest sygnałem alarmowym, bo w takim układzie nie ma już ani czułości, ani namiętności. "Dwoje do poprawki" nie robi z tego wielkiej sensacji, tylko pokazuje, jak łatwo w długim związku przeoczyć moment, w którym partnerzy zaczynają żyć obok siebie, a nie razem.

Zobacz także:

"Dwoje do poprawki", czyli jak zawalczyć o związek po latach

Kiedy Kay trafia na poradnik dr. Berniego Felda, nie kończy się na samym czytaniu. Rezerwuje tygodniowy, intensywny turnus terapeutyczny w Great Hope Springs i robi to bez wcześniejszej konsultacji z mężem. W jej planie nie ma fajerwerków ani wielkich deklaracji. Jest za to potrzeba, żeby wreszcie coś drgnęło i żeby ktoś z zewnątrz pomógł nazwać to, co od dawna wisi w powietrzu.

Arnold reaguje dokładnie tak, jak można się spodziewać po kimś, kto nie chce naruszać strefy komfortu. Jest cyniczny, oszczędny w słowach i nie widzi sensu w rozmawianiu o intymności z obcą osobą. Najbardziej boi się tego, że dzięki terapii padną słowa, których nie da się cofnąć, a spokojna codzienność pęknie. Mimo oporu ostatecznie jedzie z Kay, a sama podróż prowadzi ich z Omaha w Nebrasce do Maine w Nowej Anglii.

Film z jednej strony podkręca niezręczność sytuacji, bo terapia par potrafi obnażyć to, czego nikt nie chce wypowiadać na głos. Z drugiej nie ucieka od emocji, kiedy okazuje się, że największym problemem nie jest brak romantycznych gestów, tylko brak realnej bliskości i rozmowy.

Zdecydujecie się na seans tego kultowego komediodramatu? Jeżeli nie, z pewnością warto zwrócić też uwagę na 5 romansów na Netfliksie.

Zobacz także:

Meryl Streep na światowej premierze "Diabeł ubiera się u Prady 2"
Meryl Streep na światowej premierze "Diabeł ubiera się u Prady 2", Fot. Matt Baron/BEI/Shutterstock/Rex Features/East News