Cztery odcinki, jedna prawdziwa sprawa i atmosfera, której trudno się pozbyć z głowy. Duński miniserial "Pielęgniarka” wraca do jednej z najgłośniejszych zbrodni ostatnich lat w Skandynawii, a jego siła bierze się nie tyle z filmowych zwrotów akcji, ile ze świadomości, że wszystko wydarzyło się naprawdę.
WIDEO…
Christina Hansen i sprawa, która wstrząsnęła Danią
"Pielęgniarka" (w oryginalnym tytule "Sygeplejersken") to duński miniserial dostępny na Netfliksie, oparty na książce Kristiana Corfixena i inspirowany autentyczną sprawą pielęgniarki Christiny Aistrup Hansen ze szpitala w Nykøbing Falster. Akcja przenosi widzów na oddział ratunkowy, gdzie młoda pielęgniarka Pernille Kurzmann trafia pod skrzydła cenionej, doświadczonej Christiny, by z czasem odkryć niepokojącą prawidłowość: podczas dyżurów jej mentorki wyjątkowo często dochodzi do nagłych zatrzymań akcji serca.
Christina Aistrup Hansen, w czasie wydarzeń trzydziestojednoletnia, pracowała głównie na nocnych zmianach. Kluczowe wydarzenia rozegrały się podczas dyżuru z 28 lutego na 1 marca 2015 roku, kiedy czworo pacjentów o stabilnym wcześniej stanie znalazło się nagle w stanie krytycznym. To Pernille, zaniepokojona zachowaniem koleżanki, zebrała obserwacje, które ostatecznie doprowadziły do zawiadomienia policji.
Za reżyserię odpowiada Kasper Barfoed, a największym atutem produkcji jest jej zwarta forma. Twórcy nie rozciągają śledztwa na kilkanaście odcinków, tylko zamykają całość w czterech epizodach, dzięki czemu napięcie właściwie nie opada.
Jak potoczyła się sprawa Christiny Hansen?
Finał tej historii do dziś budzi emocje, bo sprawa nie zakończyła się na pierwszym orzeczeniu. W czerwcu 2016 roku sąd miejski w Nykøbing Falster uznał Hansen za winną trzech zabójstw i jednego usiłowania zabójstwa oraz skazał ją na dożywocie. Pielęgniarka natychmiast się odwołała.
W maju 2017 roku Wschodni Sąd Krajowy (Østre Landsret) uznał, że nie da się z wystarczającą pewnością wykazać, iż śmierć pacjentów została bezpośrednio spowodowana działaniami Hansen. Sąd uniewinnił ją od zarzutów zabójstwa, a zamiast tego skazał za cztery usiłowania zabójstwa, obniżając karę z dożywocia do dwunastu lat pozbawienia wolności. Sama Christina Hansen nigdy nie przyznała się do winy.
To właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że "Pielęgniarka" zostaje w pamięci na dłużej. Cztery odcinki można obejrzeć w jeden wieczór, ale pytanie o to, co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami szpitalnych sal, znacznie trudniej wyrzucić z głowy. Niemniejsze rozterki pozostają w oglądających po seansie thrillera Netfliksa o szantażyście na lotnisku.
Zobacz także:
- Dopiero co pojawił się na platformie, a już trafił do czołówki. Netflix ma nowy hit
- 18-latek w spektrum autyzmu szuka miłości i niezależności. Ten serial na Netfliksie wzrusza do łez




















