Nie każdy film po latach potrafi wciągnąć tak mocno jak „Prestiż”. Produkcja Christophera Nolana z Hugh Jackmanem i Christianem Balem zabiera widzów do świata iluzji, rywalizacji i niebezpiecznych sekretów. To jeden z tych tytułów, po których zakończeniu można mieć ochotę natychmiast obejrzeć go jeszcze raz.

WIDEO

player placeholder

„Prestiż” to nie jest zwykły film o magikach

Historia zaczyna się od dwóch iluzjonistów, Roberta Angiera i Alfreda Bordena, którzy początkowo współpracują, jednak z czasem stają się zaciekłymi rywalami. Ich konflikt szybko wymyka się spod kontroli, a kolejne sztuczki przestają być niewinną walką o uwagę publiczności. W grę wchodzą ambicja, zazdrość, obsesja i żądza odkrycia sekretów przeciwnika.

Nolan prowadzi tę historię w taki sposób, że widz niemal cały czas musi zadawać sobie pytanie: co tutaj jest prawdą, a co kolejną iluzją? Angier i Borden są gotowi posunąć się naprawdę daleko, by udowodnić swoją wyższość. Każdy kolejny trik ma swoją cenę, a niewinna rywalizacja przeradza się w coraz bardziej niebezpieczną obsesję. Netflix sam opisuje film jako historię skłóconych iluzjonistów podejmujących coraz bardziej ryzykowne, a nawet śmiertelne wyczyny.

Zobacz także:

Wielkie nazwiska i zakończenie, którego trudno zapomnieć

Jednym z największych atutów "Prestiżu" jest obsada. Hugh Jackman i Christian Bale tworzą niezwykle przekonujący duet rywali, a na ekranie towarzyszą im między innymi Michael Caine, Scarlett Johansson i Rebecca Hall. W filmie pojawia się także David Bowie w roli Nikoli Tesli, co dodatkowo nadaje całej historii wyjątkowego charakteru.

"Prestiż" trwa 2 godziny i 10 minut, ale Nolan ani przez chwilę nie pozwala widzowi bezkarnie odpocząć od zagadki. Film jest pełen niedopowiedzeń, zwrotów akcji i elementów, które nabierają zupełnie innego znaczenia, gdy spojrzy się na historię po raz drugi. Nic dziwnego, że produkcja do dziś cieszy się bardzo wysokimi ocenami.

Zobacz także: