Długie wieczory powoli odchodzą w zapomnienie, dlatego to dobry moment, żeby nadrobić serialowe zaległości przed nadejściem jesieni. Tym razem nie proponujemy wielosezonowych produkcji wymagających tygodni spędzonych przed ekranem. Wybraliśmy pięć stosunkowo krótkich seriali, które oferują zupełnie różne historie - od głośnego dramatu psychologicznego przez skąpaną w słońcu opowieść o luksusie i władzy aż po mroczny thriller technologiczny i brutalny western. Każdy z nich ma jednak jedną wspólną cechę: można obejrzeć go bez poświęcania reszty wakacji na siedzenie przed telewizorem.

WIDEO

player placeholder

„Dojrzewanie”

Życie zwyczajnej brytyjskiej rodziny rozpada się w jednej chwili, gdy 13-letni Jamie Miller zostaje zatrzymany i oskarżony o zabójstwo koleżanki ze szkoły. Od tego momentu twórcy nie skupiają się wyłącznie na pytaniu o przebieg tragedii. Znacznie ważniejsze staje się to, co mogło doprowadzić nastolatka do takiego miejsca oraz czy jego najbliżsi naprawdę go znali. Sprawie przyglądają się rodzina, detektyw i psycholożka, a kolejne rozmowy odsłaniają coraz bardziej niepokojący obraz dorastania. Dodatkowe napięcie zapewnia niezwykła realizacja - każdy odcinek nakręcono w jednym nieprzerwanym ujęciu.

„Syreny”

Devon zaczyna niepokoić się relacją swojej siostry Simone z jej niezwykle bogatą szefową Michaelą Kell. Kobieta postanawia interweniować i trafia do luksusowej nadmorskiej posiadłości, gdzie szybko przekonuje się, że wpływy Michaeli mogą sięgać znacznie dalej, niż przypuszczała. Akcja rozgrywa się podczas jednego intensywnego weekendu, a piękne widoki i wystawne życie skrywają historię o władzy, pieniądzach, rodzinnych napięciach i fascynacji światem niedostępnym dla większości ludzi. „Syreny” mają tylko pięć odcinków, więc to wręcz idealna propozycja na ostatni wakacyjny maraton.

Zobacz także:

„Dzikość”

Park Narodowy Yosemite zachwyca krajobrazami, ale w tym serialu natura pokazuje również swoje znacznie mroczniejsze oblicze. Kyle Turner, agent specjalny zajmujący się przestępstwami na terenach parków narodowych, rozpoczyna dochodzenie w sprawie tajemniczej śmierci. Poszukiwanie odpowiedzi prowadzi go coraz głębiej w świat sekretów ukrywanych pośród ogromnych lasów i skalistych przestrzeni. Jednocześnie bohater musi zmierzyć się z własną bolesną przeszłością. Eric Bana w roli głównej, spektakularne plenery i kryminalna zagadka tworzą połączenie, które świetnie sprawdzi się podczas późnego letniego wieczoru.

„Cassandra”

Samira wraz z rodziną przeprowadza się do starego domu, który wiele lat wcześniej wyposażono w zaawansowany system elektroniczny. Wraz z pojawieniem się nowych mieszkańców uruchomiona zostaje Cassandra - wirtualna asystentka stworzona w latach 70. Początkowo technologia wydaje się niezwykłą ciekawostką, ale szybko okazuje się, że Cassandra nie zamierza być jedynie posłusznym domowym pomocnikiem. Za wszelką cenę chce stać się częścią rodziny i nie dopuścić do tego, by ponownie została sama. Niemiecki miniserial ma sześć odcinków i łączy thriller psychologiczny z retrofuturystycznym science fiction.

„Świt Ameryki”

Rok 1857. Sara Rowell wraz z synem wyrusza w niebezpieczną podróż przez amerykański Zachód, gdzie prawo ma niewielkie znaczenie, a przetrwanie często zależy od brutalnych decyzji. Na ich drodze pojawiają się osadnicy, żołnierze, rdzenni mieszkańcy i religijni fanatycy walczący o ziemię oraz wpływy. „Świt Ameryki” zdecydowanie nie przypomina romantycznej wizji Dzikiego Zachodu znanej z klasycznych westernów. To surowa, brutalna i momentami przytłaczająca opowieść o ludziach próbujących przetrwać w świecie, w którym niemal każdy dzień może okazać się ostatnim.

Zobacz także:

Te 5 seriali Netfliksa musicie obejrzeć przed końcem lata
Netflix