Thrillery często pozwalają wierzyć, że wszystko można naprawić. Wystarczy znaleźć mordercę, odkryć spisek albo zdążyć przed czasem. W dramacie bywa znacznie gorzej, bo przeciwnikiem może okazać się choroba, katastrofa, bieda, źle działający system albo po prostu rzeczywistość, która nie przejmuje się tym, kto na co zasłużył.

WIDEO

player placeholder

Właśnie takie historie znalazły się w tym zestawieniu. Są bardzo różne - od koreańskiej sagi rodzinnej, przez katastrofę w Fukushimie i narodziny Spotify, po szpitalny dramat kryminalny oraz opowieść o katastrofie w Bhopalu.

„Dobra robota”

Ae-sun dorasta na wyspie Jeju w czasach, kiedy pochodzenie i płeć potrafią bardzo dokładnie określić, jak będzie wyglądała przyszłość człowieka. Dziewczyna marzy o zostaniu poetką, ale życie ma wobec niej znacznie bardziej przyziemne oczekiwania. Obok jest Gwan-sik - cichy, uparty i bezwarunkowo w niej zakochany chłopak, który nie potrafi pięknie mówić o uczuciach, za to przez kolejne lata udowadnia je czynami.

Zobacz także:

W młodsze wersje bohaterów wcielili się IU i Park Bo-gum, natomiast w późniejszych etapach życia Ae-sun i Gwan-sika grają Moon So-ri oraz Park Hae-joon. To ważne, bo „Dobra robota” nie opowiada o jednym dramatycznym wydarzeniu. Prowadzi bohaterów przez dekady. Obserwujemy ich jako młodych ludzi, małżonków i rodziców. Zmienia się Korea, zmieniają się warunki życia, dorastają dzieci, a problemy, które kiedyś wydawały się najważniejsze, ustępują miejsca kolejnym.

Najbardziej poruszające jest to, że Ae-sun i Gwan-sik naprawdę próbują. Pracują, wychowują dzieci, poświęcają własne marzenia i podejmują decyzje, które w danym momencie wydają się najlepsze dla rodziny. Serial nie nagradza ich jednak automatycznie za przyzwoitość. Pokazuje, jak kolejne pokolenia płacą za biedę, ograniczone możliwości i wybory rodziców, nawet jeśli te zostały dokonane z miłości.

„Dni”

11 marca 2011 roku Japonię nawiedziło potężne trzęsienie ziemi, po którym przyszło tsunami. Jednym z miejsc dotkniętych katastrofą była elektrownia jądrowa Fukushima Daiichi. „Dni” rekonstruuje siedem kluczowych dni kryzysu i pokazuje wydarzenia z kilku perspektyw: pracowników elektrowni, kierownictwa firmy oraz ludzi odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji na szczeblu państwowym.

Jedną z centralnych postaci jest Masao Yoshida, dyrektor elektrowni grany przez Kōjiego Yakusho. Bohaterowie próbują zrozumieć, co dzieje się z kolejnymi reaktorami, odzyskać kontrolę nad sytuacją i zapobiec katastrofie o jeszcze większej skali. Problem polega na tym, że pracują pod ogromną presją, przy ograniczonym dostępie do informacji i w warunkach, na które wcześniejsze procedury nie przygotowały ich wystarczająco dobrze.

To właśnie tutaj pojawia się bezsilność. „Dni” nie buduje napięcia poprzez pytanie, czy bohaterowie okażą się wystarczająco odważni. Wielu z nich wie, że wejście w określone miejsce oznacza narażenie się na promieniowanie, a mimo to wykonuje swoją pracę. Dramat wynika z czegoś znacznie bardziej przerażającego: świadomości, że można zrobić wszystko, co w danej chwili wydaje się możliwe, i nadal nie mieć kontroli nad sytuacją.

„Playlista”

Na pierwszy rzut oka historia powstania Spotify może wydawać się dziwnym wyborem do zestawienia dramatów wywołujących bezsilność. Nie ma tutaj katastrofy naturalnej ani rodzinnej tragedii. Jest za to problem, którego przez lata nikt nie potrafił skutecznie rozwiązać.

Na początku XXI wieku internet zmienia sposób słuchania muzyki. Piractwo rośnie, wytwórnie próbują bronić starego modelu biznesowego, a Daniel Ek wpada na pomysł platformy pozwalającej słuchać muzyki natychmiast i legalnie. W głównego bohatera wciela się Edvin Endre, ale „Playlista” nie zamienia go w samotnego geniusza, który pewnego dnia wymyślił Spotify i zmienił świat.

Każdy odcinek pokazuje bowiem tę samą rewolucję z innej perspektywy. Inaczej widzi ją przedsiębiorca, inaczej programista Andreas Ehn, jeszcze inaczej prawniczka Petra Hansson czy artyści próbujący utrzymać się z własnej twórczości. To bardzo dobry zabieg dramatyczny, bo rozwiązanie wyglądające na idealne w jednym odcinku może w następnym okazać się początkiem kolejnego problemu.

Twórcy Spotify chcą stworzyć legalną alternatywę dla piractwa. Wytwórnie chcą chronić prawa do muzyki. Artyści chcą otrzymywać uczciwe wynagrodzenie. Użytkownicy chcą mieć natychmiastowy dostęp do milionów utworów. Każda ze stron ma argumenty i żadnego rozwiązania nie da się wprowadzić bez kosztów dla kogoś innego.

„Pielęgniarka”

Pernille Kurzmann rozpoczyna pracę w duńskim szpitalu w Nykøbing Falster. Jest nowa, chce zdobyć doświadczenie i szybko zwraca uwagę na charyzmatyczną pielęgniarkę Christinę Aistrup Hansen. Christina imponuje współpracownikom. Jest pewna siebie, dobrze funkcjonuje w sytuacjach kryzysowych i sprawia wrażenie osoby, którą każdy chciałby mieć obok, kiedy stan pacjenta nagle się pogarsza.

Z czasem Pernille zaczyna jednak zauważać niepokojącą prawidłowość. Podczas dyżurów Christiny wyjątkowo często dochodzi do nagłych pogorszeń stanu zdrowia pacjentów. Pojawia się podejrzenie tak poważne, że niemal trudno wypowiedzieć je na głos: co, jeśli osoba odpowiedzialna za ratowanie ludzi sama stanowi dla nich zagrożenie?

W Pernille wciela się Fanny Louise Bernth, natomiast Christinę gra Josephine Park. Ich relacja jest największą siłą czteroodcinkowego miniserialu. Początkowa fascynacja i zawodowe zaufanie stopniowo ustępują podejrzliwości, ale Pernille znajduje się w sytuacji, w której samo przeczucie nie wystarczy. Oskarżenie koleżanki o krzywdzenie pacjentów może zniszczyć karierę obu kobiet, jeśli nie będzie można go udowodnić.

Największą bezsilność wywołuje tutaj zderzenie indywidualnej odpowiedzialności z systemem. Szpital powinien być miejscem zbudowanym na procedurach, dokumentacji i kontroli. Jednocześnie właśnie zaufanie do pracowników może sprawić, że dostrzeżenie zagrożenia wewnątrz instytucji staje się wyjątkowo trudne. „Pielęgniarka” została zainspirowana prawdziwą sprawą, co tylko wzmacnia dyskomfort podczas oglądania.

„Kolejarze: Katastrofa w Bhopalu”

Nocą z 2 na 3 grudnia 1984 roku z fabryki pestycydów w indyjskim Bhopalu wydostała się toksyczna substancja. Katastrofa przemysłowa doprowadziła do śmierci tysięcy ludzi, a jej konsekwencje zdrowotne odczuwano jeszcze długo później. „The Railway Men” opowiada o tych wydarzeniach z perspektywy pracowników kolei próbujących ratować mieszkańców miasta.

W obsadzie znaleźli się m.in. Kay Kay Menon, R. Madhavan, Divyenndu i Babil Khan. Serial skupia się na ludziach, którzy w obliczu katastrofy nie dysponują cudownym rozwiązaniem. Mają pociągi, stację, własne doświadczenie i bardzo mało czasu. Muszą podejmować decyzje bez pełnej wiedzy o tym, co właściwie znajduje się w powietrzu i jak daleko sięga zagrożenie.

Dramatyczna siła „The Railway Men” wynika z kontrastu między skalą katastrofy a możliwościami pojedynczego człowieka. Bohaterowie mogą uruchomić pociąg, ostrzec innych, otworzyć drzwi i próbować wyprowadzić ludzi ze strefy zagrożenia. Nie mogą jednak sprawić, żeby toksyczna chmura zniknęła. Każda uratowana osoba oznacza więc również świadomość, że do wielu innych nie udało się dotrzeć.

Serial nie jest wyłącznie rekonstrukcją katastrofy. To przede wszystkim historia ludzi wykonujących swoją pracę w momencie, kiedy zwykłe obowiązki nagle stają się kwestią życia i śmierci. Bohaterstwo nie polega tutaj na efektownych gestach, ale na pozostaniu na stanowisku wtedy, gdy rozsądek podpowiada, żeby uciekać.

Zobacz także: