Nazywa siebie Mordbotem, choć ludzie wokół niego o tym nie wiedzą. Oficjalnie jest SecUnitem - wyposażonym w broń cyborgiem ochroniarskim wynajętym grupie naukowców prowadzących badania na odległej planecie. Powinien bezwarunkowo wykonywać polecenia. Jest tylko jeden problem: dawno temu zhakował moduł, który pozwalał właścicielom kontrolować jego zachowanie. Od tego momentu może robić właściwie wszystko. I właśnie dlatego jego największym marzeniem nie jest przejęcie władzy nad światem, lecz oglądanie ulubionej kosmicznej telenoweli bez konieczności rozmawiania z ludźmi.

WIDEO…

player placeholder

"Pamiętniki Mordbota". Maszyna zyskała wolność i nikomu o tym nie powiedziała

Mordbot (Alexander Skarsgård) należy do jednostek bezpieczeństwa nazywanych SecUnitami. Jest połączeniem organicznego ciała i maszyny, dysponuje nadludzką siłą, błyskawicznym refleksem oraz uzbrojeniem, które czyni go niezwykle skutecznym ochroniarzem. Normalnie jego zachowanie kontrolowałby tzw. governor module. Mordbot zdołał jednak włamać się do własnego systemu i wyłączyć zabezpieczenie. Od tej chwili nie musi wykonywać żadnego polecenia.

Teoretycznie brzmi to jak początek historii o buncie sztucznej inteligencji. Mordbot mógłby zabijać ludzi, uciec albo spróbować przejąć kontrolę nad czymś większym. Nie robi żadnej z tych rzeczy.

Zobacz także:

"Pamiętniki Mordbota". Ukrywa fakt, że jest wolny.

Pozwala ludziom myśleć, że nadal wykonuje rozkazy, ponieważ taka sytuacja jest dla niego całkiem wygodna. Wolny czas przeznacza natomiast na pochłanianie ogromnej liczby filmów i seriali. Szczególną słabość ma do melodramatycznej produkcji "The Rise and Fall of Sanctuary Moon". Mordbot może więc w ciągu kilku sekund rozprawić się ze śmiertelnym zagrożeniem, ale perspektywa rozmowy o uczuciach jest dla niego zdecydowanie bardziej przerażająca. Musi chronić ludzi, których kompletnie nie rozumie. Sytuacja komplikuje się, gdy Mordbot zostaje przydzielony do zespołu naukowców prowadzących badania na obcej planecie. Grupą kieruje Dr. Mensah (Noma Dumezweni), która od początku traktuje jednostkę ochroniarską inaczej, niż Mordbot by sobie życzył.

Mensah i jej towarzysze pochodzą ze społeczeństwa, w którym relacje zbudowane są na współpracy i wzajemnym szacunku. Nie chcą więc traktować SecUnita jak pozbawionego osobowości sprzętu.

"Pamiętniki Mordbota". Dla Mordbota jest to koszmar.

Ludzie zaczynają pytać, czego chce. Próbują z nim rozmawiać. Martwią się o niego. Chcą zobaczyć jego twarz, podczas gdy on najchętniej cały czas pozostawałby za nieprzezroczystą osłoną hełmu.

Serial świetnie wykorzystuje rozdźwięk pomiędzy tym, co Mordbot pokazuje na zewnątrz, a tym, co naprawdę myśli. Bohater często stoi nieruchomo i wygląda jak beznamiętna maszyna, podczas gdy jego wewnętrzny monolog pełen jest irytacji, paniki i komentarzy na temat absurdalnego zachowania ludzi.

"Pamiętniki Mordbota". Ktoś sabotuje misję na planecie

Nie byłoby jednak serialu, gdyby największym problemem Mordbota pozostawały niezręczne rozmowy. Podczas ekspedycji zaczynają wydarzać się rzeczy, które nie powinny mieć miejsca. Niebezpieczna fauna atakuje członków zespołu, a informacje dotyczące planety okazują się niepełne. Wkrótce pojawiają się kolejne sygnały sugerujące, że ktoś ingeruje w przebieg misji. Mordbot musi więc zrobić dokładnie to, czego wolałby uniknąć: zaangażować się. Nie może przy tym zdradzić, że zhakował własny moduł kontroli. Gdyby prawda wyszła na jaw, jego ludzie mogliby uznać go za zagrożenie, a korporacja będąca właścicielem SecUnita prawdopodobnie nie byłaby zachwycona odkryciem samodzielnie myślącej jednostki bojowej.

Zaczyna się więc podwójna gra. Mordbot próbuje ustalić, co dzieje się na planecie i kto zagraża zespołowi, jednocześnie udając przed ludźmi, że nadal jest zwyczajną maszyną wykonującą zaprogramowane polecenia.

"Pamiętniki Mordbota". Alexander Skarsgård jest idealnym Mordbotem

Największą siłą serialu jest Alexander Skarsgård. Jego bohater z założenia powinien okazywać niewiele emocji, więc sporą część komedii aktor buduje minimalnymi reakcjami, spojrzeniami oraz kontrastem między zachowaniem Mordbota a jego wewnętrznym głosem. I właśnie wewnętrzny monolog jest tutaj kluczowy. Widz słyszy, jak bardzo Mordbot analizuje ludzi, jak często nie rozumie ich zachowania i jak rozpaczliwie chciałby uniknąć sytuacji wymagających emocjonalnej bliskości. Jednocześnie jego czyny coraz częściej przeczą deklarowanej obojętności. Mordbot przekonuje sam siebie, że ludzie są irytujący. Mimo to ryzykuje dla nich własnym bezpieczeństwem.

W zespole Mensah znajdują się również Gurathin (David Dastmalchian), Pin-Lee (Sabrina Wu), Bharadwaj (Tamara Podemski), Arada (Tattiawna Jones) i Ratthi (Akshay Khanna). Szczególnie ciekawa jest relacja z Gurathinem, który znacznie mniej niż pozostali ufa jednostce bezpieczeństwa i zaczyna podejrzewać, że Mordbot coś ukrywa.

"Pamiętniki Mordbota". Mordbot uwielbia tandetny serial. Apple naprawdę go nakręciło

Jednym z najlepszych żartów jest obsesja bohatera na punkcie "The Rise and Fall of Sanctuary Moon". Dla Mordbota nie jest to zwykła rozrywka. Oglądane produkcje są jednym ze sposobów, w jaki próbuje zrozumieć zachowanie ludzi. Twórcy nie ograniczyli się do pokazywania kilku sekund fikcyjnego serialu na ekranie urządzenia. Nakręcili fragmenty "Sanctuary Moon" jak prawdziwą przesadzoną operę mydlaną science fiction.

W jej obsadzie znaleźli się m.in. John Cho, Clark Gregg, DeWanda Wise i Jack McBrayer. Dzięki temu ulubiony serial Mordbota staje się osobnym komediowym światem - dokładnie tak melodramatycznym, jak można oczekiwać po produkcji, którą samotny cyborg potrafi oglądać godzinami. To również dobry sposób na pokazanie paradoksu głównego bohatera. Mordbot twierdzi, że nie chce mieć nic wspólnego z ludzkimi emocjami, a jednocześnie z własnej woli ogląda produkcję przepełnioną właśnie ludzkimi emocjami.

"Pamiętniki Mordbota" są adaptacją cyklu "The Murderbot Diaries" Marthy Wells. Pierwsza książka, "All Systems Red", ukazała się w 2017 roku i rozpoczęła serię opowiadającą o przygodach SecUnita. Cykl zdobył najważniejsze nagrody literatury fantastycznej, w tym Hugo i Nebulę. Jego popularność wynika w dużej mierze z nietypowej perspektywy głównego bohatera. To historia o sztucznej inteligencji, która uzyskała niezależność, ale nie odpowiada na nią ani pragnieniem zostania człowiekiem, ani planem eksterminacji ludzkości.

Serial stworzyli Chris i Paul Weitzowie, znani m.in. z "Był sobie chłopiec". Alexander Skarsgård jest również jednym z producentów wykonawczych. Pierwszy sezon składa się z 10 krótkich odcinków i zadebiutował na Apple TV w maju 2025 roku. Forma dobrze pasuje do materiału źródłowego - historia rozwija większą zagadkę, ale nie rozciąga każdego etapu misji do godzinnego epizodu.

Apple nie zakończyło historii na pierwszej misji. W lipcu 2025 roku firma oficjalnie zamówiła drugi sezon "Pamiętników Mordbota", ponownie z Alexandrem Skarsgårdem w roli głównej. To dobra wiadomość szczególnie dla czytelników książek Marthy Wells, ponieważ pierwszy sezon wykorzystuje dopiero początek znacznie dłuższej historii Mordbota. Kolejne części cyklu rozwijają zarówno jego podróż, jak i relacje z ludźmi oraz innymi sztucznymi inteligencjami. Najważniejsze jest jednak to, że serial nie potrzebuje ogromnej kosmicznej wojny, żeby opowiedzieć ciekawą historię science fiction. Jego bohater ma znacznie bardziej podstawowy problem: uzyskał wolną wolę i teraz musi zdecydować, co właściwie z nią zrobić.

Dlaczego warto obejrzeć "Pamiętniki Mordbota"?

Bo to jeden z tych seriali science fiction, które biorą bardzo znany motyw i odwracają go w najciekawszym możliwym kierunku. Popkultura od dekad pyta, co zrobi sztuczna inteligencja, kiedy uwolni się spod kontroli człowieka. Zwykle odpowiedź oznacza bunt, wojnę albo próbę przejęcia świata. Mordbot robi coś znacznie bardziej zrozumiałego. Ściąga sobie rozrywkę i próbuje unikać pracy.

Pod komedią kryje się jednak ciekawa historia o wolności, tożsamości i człowieczeństwie. Mordbot nie uważa się za człowieka i wcale nie marzy o tym, żeby nim zostać. Jednocześnie tworzy relacje, przywiązuje się do innych i podejmuje decyzje, których nie można już wyjaśnić programowaniem.

Zobacz także: