Sylvia i Will kiedyś byli najlepszymi przyjaciółmi. Później on się ożenił, ona nie potrafiła dogadać się z jego żoną i w końcu kontakt całkowicie się urwał. Mijają lata. Sylvia wychowuje dzieci, jest żoną prawnika i coraz częściej zastanawia się, co właściwie stało się z jej dawnym życiem. Wtedy dowiaduje się, że Will się rozwodzi. Jedna wiadomość wystarczy, żeby odnowić znajomość, która szybko zaczyna pochłaniać zaskakująco dużą część ich życia.

WIDEO…

player placeholder

„Platoniczna przyjaźń”. Spotykają się po latach i szybko wracają stare problemy

Sylvia (Rose Byrne) porzuciła pracę jako prawniczka, żeby zająć się trójką dzieci. Jej mąż Charlie (Luke Macfarlane) rozwija karierę, a ona coraz mocniej czuje, że gdzieś po drodze straciła część własnej tożsamości.

Will (Seth Rogen) znajduje się w zupełnie innym miejscu. Współprowadzi bar, ubiera się jak znacznie młodszy facet i właśnie rozpada się jego małżeństwo z Audrey. Rozwód jest tym, co ponownie łączy dawnych przyjaciół. Sylvia dowiaduje się o sytuacji Willa i postanawia się odezwać.

Zobacz także:

Początkowo spotkanie jest niezręczne. Przez lata oboje zdążyli się zmienić, a rozpad ich przyjaźni pozostawił kilka niewypowiedzianych pretensji. Bardzo szybko okazuje się jednak, że pewne rzeczy nie zmieniły się ani trochę.

Kiedy Sylvia i Will są razem, zaczynają zachowywać się inaczej niż przy wszystkich pozostałych. Wzajemnie podkręcają swoje najgorsze pomysły, wdają się w absurdalne sytuacje i regularnie podejmują decyzje, które rozsądny dorosły człowiek powinien przemyśleć przynajmniej dwa razy. Apple opisuje ich ponowne spotkanie jako relację, która staje się wszechogarniająca i destabilizuje ich życie.

„Platoniczna przyjaźń”. Najważniejsze jest to, że Sylvia i Will naprawdę nie mają romansu

Sam tytuł podpowiada najciekawszą rzecz w serialu. „Platoniczna przyjaźń” świadomie bierze schemat znany z dziesiątek komedii romantycznych – kobietę i mężczyznę, którzy świetnie się rozumieją - i odrzuca oczekiwanie, że prędzej czy później muszą się w sobie zakochać. Sylvia kocha Charliego. Will jest jej przyjacielem. To jednak wcale nie oznacza, że ich relacja nie może powodować problemów.

Will przypomina Sylvii osobę, którą była przed małżeństwem, dziećmi i codziennymi obowiązkami. Przy nim może być bardziej impulsywna i nieodpowiedzialna. Sylvia z kolei zna Willa na tyle dobrze, żeby bez większych oporów powiedzieć mu, że zachowuje się jak idiota.

Dzięki temu stawką nie jest pytanie: „kiedy oni wreszcie będą razem?”. Znacznie ciekawsze okazuje się inne: czy intensywna przyjaźń dwóch dorosłych ludzi może rozwalić ich życie nawet wtedy, kiedy nie ma w niej seksu ani romantycznych uczuć?

„Platoniczna przyjaźń”. Rose Byrne i Seth Rogen mają kapitalną chemię

Cały pomysł nie zadziałałby bez odpowiednich aktorów. Rose Byrne i Seth Rogen potrafią przekonująco zagrać ludzi, którzy znają swoje słabości, wiedzą dokładnie, jak wyprowadzić drugą osobę z równowagi, a mimo to bardzo lubią spędzać razem czas.

To nie jest zresztą ich pierwsze spotkanie. Byrne i Rogen wcześniej zagrali małżeństwo w komediach „Sąsiedzi” i „Sąsiedzi 2”. W „Platonicznej przyjaźni” ich ekranowa chemia zostaje wykorzystana zupełnie inaczej.

Seth Rogen może tutaj robić to, w czym jest szczególnie dobry: grać dorosłego faceta, którego emocjonalny rozwój niekoniecznie nadąża za metryką. Will chce wyglądać jak człowiek, który świetnie radzi sobie z rozwodem, ale szybko widać, że jego życie jest znacznie bardziej chaotyczne.

Rose Byrne dostaje bardziej skomplikowane zadanie. Sylvia z pozoru ma wszystko poukładane. Dopiero powrót Willa uświadamia jej, jak bardzo brakuje jej czegoś, co należało wyłącznie do niej.

„Platoniczna przyjaźń”. Najwięcej zamieszania zaczyna się w zwyczajnym życiu Sylvii

Will nie jest jedynym człowiekiem przechodzącym kryzys. Sylvia również zaczyna zastanawiać się nad własną przyszłością. Dzieci są coraz starsze, Charlie odnosi sukcesy zawodowe, a ona musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chce wrócić do kariery i co właściwie powinna zrobić dalej.

Odnowiona przyjaźń działa jak katalizator. Will zabiera ją do świata znajdującego się poza szkolnymi obowiązkami, domem i rodzicielską rutyną. Problem w tym, że ich wspólne przygody mają tendencję do wymykania się spod kontroli.

Serial znajduje mnóstwo humoru właśnie w tym kontraście. Bohaterowie nie są dwudziestolatkami, którzy mogą przez całą noc robić głupoty i następnego dnia po prostu o nich zapomnieć. Mają dzieci, pracę, małżeństwa, kredyty i ludzi, którzy oczekują od nich odpowiedzialności.

Dlatego nawet absurdalna noc może mieć rano bardzo konkretne konsekwencje. I właśnie wtedy „Platoniczna przyjaźń” działa najlepiej – kiedy pokazuje ludzi w średnim wieku próbujących odzyskać spontaniczność młodości, ale odkrywających, że ich obecne życie nie ma przycisku pauzy.

„Platoniczna przyjaźń”. Za serialem stoją twórcy „Sąsiadów”

„Platoniczną przyjaźń” stworzyli Nicholas Stoller i Francesca Delbanco. Stoller doskonale zna ekranowy duet Byrne i Rogena, ponieważ reżyserował obie części „Sąsiadów”. Jest także producentem wykonawczym serialu.

Pierwszy sezon liczy dziesięć około półgodzinnych odcinków. Obok Byrne i Rogena w obsadzie znaleźli się Luke Macfarlane, Tre Hale, Andrew Lopez i Carla Gallo.

Lekka forma może być przy tym trochę myląca. To rzeczywiście komedia pełna absurdalnych sytuacji, ale pod żartami znajduje się bardzo konkretny temat. Zarówno Sylvia, jak i Will dochodzą do momentu, w którym dotychczasowa wersja ich życia przestaje działać.

On musi wymyślić siebie po rozwodzie. Ona musi zastanowić się, kim jest poza rolą żony i matki. Ich przyjaźń pozwala im uciec od tych problemów, ale jednocześnie zmusza do konfrontacji z nimi.

„Platoniczna przyjaźń”. Drugi sezon pokazuje, że dorosłość wcale ich nie naprawiła

Historia Sylvii i Willa nie zakończyła się po pierwszych dziesięciu odcinkach. Apple zamówiło kontynuację, a drugi sezon „Platonicznej przyjaźni” zadebiutował 6 sierpnia 2025 roku. Ponownie otrzymaliśmy dziesięć odcinków.

W drugiej odsłonie bohaterowie mierzą się z kolejnymi dorosłymi problemami, w tym zmianami zawodowymi, ślubami i kryzysami wieku średniego. Apple zapowiadało sezon jako serię nowych przeszkód, podczas których Sylvia i Will próbują być dla siebie wsparciem - choć jak zwykle ich pomoc potrafi stworzyć więcej chaosu niż sam problem.

Do obsady dołączyli m.in. Aidyn Mayeri, Kyle Mooney i Beck Bennett, a także Milo Manheim. Najważniejszy pozostaje jednak duet Byrne-Rogen, bo bez ich relacji cały serial straciłby sens.

Dlaczego warto obejrzeć „Platoniczną przyjaźń”?

Bo to komedia, która bierze bardzo prosty pomysł i wykorzystuje go lepiej, niż można się spodziewać. Kobieta i mężczyzna mogą być dla siebie najważniejszymi przyjaciółmi bez ukrytego romansu, a taka relacja wcale nie musi być mniej intensywna czy skomplikowana.

„Platoniczna przyjaźń” świetnie pokazuje też moment, kiedy człowiek orientuje się, że teoretycznie osiągnął dorosłość, ale wcale nie czuje się szczególnie dorosły. Sylvia i Will mają po czterdzieści kilka lat, lecz nadal nie znają odpowiedzi na większość ważnych pytań. Różnica polega na tym, że teraz każda zła decyzja pociąga za sobą znacznie więcej konsekwencji.

Największym powodem, żeby oglądać, pozostają jednak Rose Byrne i Seth Rogen. Ich bohaterowie potrafią doprowadzać się do szału, kompromitować i wzajemnie wciągać w fatalne pomysły, ale pod całym chaosem widać bardzo autentyczną przyjaźń.

Zobacz także: