Netflix regularnie przypomina nam, że dobry serial nie zawsze musi być nowością. Wśród kolejnych premier i głośnych produkcji platforma sięga również po starsze tytuły, które mają już własne grono wiernych fanów. Czasami wystarczy ponowne pojawienie się takiej historii w katalogu, by widzowie zaczęli odkrywać ją na nowo. „Everwood” jest właśnie jednym z takich przypadków. Serial, który swoją premierę miał w 2002 roku, po latach ponownie znalazł drogę do publiczności. I trudno wyobrazić sobie lepszą porę na jego powrót niż początek jesieni.
WIDEO…
Ojciec i dzieci zaczynają życie od nowa. Oto fabuła "Everwood"
Głównym bohaterem serialu "Everwood" jest doktor Andrew Brown, ceniony chirurg z Nowego Jorku. Jego zawodowe życie układało się znakomicie, jednak prywatnie spotyka go tragedia, która całkowicie zmienia jego podejście do przyszłości. Po śmierci żony Andrew podejmuje decyzję o opuszczeniu dotychczasowego świata. Razem z nastoletnim synem Ephramem i młodszą córką Delią przeprowadza się do niewielkiego Everwood w Kolorado. Dla całej trójki jest to ogromna zmiana. Dzieci muszą odnaleźć się w zupełnie nowym otoczeniu, a ich ojciec próbuje jednocześnie rozpocząć kolejną część swojego życia i naprawić relację z synem.
Andrew otwiera w miasteczku gabinet lekarski. Szybko okazuje się jednak, że przeprowadzka nie rozwiązuje problemów, które rodzina przywiozła ze sobą. Ephram przeżywa trudny okres dorastania, Delia również musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, a ich ojciec stopniowo uczy się, że nie wszystko da się naprawić tak łatwo, jak skomplikowany przypadek medyczny. Na ich drodze pojawiają się kolejni mieszkańcy Everwood. Sprawdź także jeden z najlepszych komediodramatów na Netfliksie.
"Everwood" zachwyca gwiazdorską obsadą. To serial idealny na jesień
Jednym z powodów, dla których powrót „Everwood” może być dla widzów szczególnie ciekawy, jest jego obsada. W roli Andrew Browna wystąpił Treat Williams, który stworzył postać lekarza jednocześnie zdecydowanego i bardzo emocjonalnego. Jego syna Ephrama zagrał Gregory Smith, natomiast Emily VanCamp wcieliła się w Amy Abbott. Dla VanCamp „Everwood” był jednym z ważnych etapów kariery, która później zaprowadziła ją do wielu popularnych produkcji. W serialu pojawia się również Chris Pratt. Dzięki temu ponowne oglądanie serialu może być również ciekawą podróżą w czasie. Widzowie mogą zobaczyć aktorów na długo przed momentem, w którym ich kariery nabrały rozpędu.
Zobacz także: