Niedzielny odcinek programu Polsatu od początku zapowiadał się inaczej niż zwykle. 4 października uczestnicy mogli zaprosić na parkiet swoich bliskich. Helena Englert postawiła na osobę, której obecność natychmiast wywołała ogromne zainteresowanie.

WIDEO…

player placeholder

Jan Englert wszedł na parkiet. Nikt nie wiedział, czego się spodziewać

U boku Heleny Englert i jej tanecznego partnera Romana Osadchiya pojawił się 83-letni Jan Englert. Aktor, którego widzowie od dekad kojarzą przede wszystkim z teatrem, filmem i telewizją, tym razem znalazł się w zupełnie nowej sytuacji.

Wcześniej pokazano materiał dotyczący relacji Heleny z ojcem. Aktorka wróciła wspomnieniami do dzieciństwa i opowiadała o bajkach, które miał wymyślać dla niej Jan Englert. Już wtedy było jasne, że ten występ będzie miał zdecydowanie bardziej osobisty charakter.

Zobacz także:

Cała trójka rozpoczęła od walca, ale na tym się nie skończyło. Później przyszedł czas na rock and rolla, a Jan Englert pokazał ogromny dystans do siebie. Nie próbował grać pierwszych skrzypiec. Było widać, że tego wieczoru najważniejsza jest dla niego córka.

Jeden moment rozpalił widzów. Englert nagle zdjął marynarkę

W pewnej chwili aktor zrobił coś, co natychmiast przyciągnęło wzrok. Zdjął marynarkę, a na jego koszuli pojawił się czerwony napis GO HELA. Prosty gest nie pozostawiał wątpliwości, komu Jan Englert kibicuje najmocniej.

Po występie także nie zabrakło charakterystycznego dla niego humoru. Aktor podziękował córce za to, że załatwiła mu udział w programie. Helena zareagowała śmiechem, a atmosfera całego występu pozostała lekka i rodzinna.

Dopiero po emisji okazało się jednak, jak mocno ten krótki występ zadziałał na publiczność. W mediach społecznościowych zaczęła rosnąć fala komentarzy. Widzowie zwracali uwagę nie tylko na poczucie humoru aktora, lecz także na jego wiek i wysiłek, którego wymagało wyjście na parkiet.

Widzowie nie mogli uwierzyć. Wszystkim rzuciło się w oczy to samo

Fani nie szczędzili Janowi Englertowi pochwał. Pisali o wielkim szacunku dla 83-letniego aktora, podkreślali, że zawstydził innych uczestników i zrobił coś wyjątkowego dla córki. Pojawiały się też głosy osób, które przyznawały, że występ zwyczajnie je wzruszył.

Najmocniej wybrzmiewało jednak jedno. Widzowie byli pod ogromnym wrażeniem energii, dystansu i odwagi Jana Englerta. Dla wielu nie liczyły się techniczne szczegóły tańca. Liczyło się to, że 83-letni ojciec wyszedł na parkiet dla swojej córki i zrobił z nią show, o którym jeszcze długo po programie dyskutował internet.