W niedzielę, 5 października 2025 roku, widzowie programu „Taniec z Gwiazdami” byli świadkami zaskakującego rozstrzygnięcia. Czwarty odcinek przyniósł nieoczekiwane pożegnanie z jedną z par. Lanberry i Piotr Musiałkowski nie zdołali zdobyć wystarczającego poparcia widzów i odpadli z programu. Ich taneczny występ nie przekonał publiczności, mimo że wcześniej byli oceniani jako para z potencjałem.

WIDEO

player placeholder

Program, emitowany przez stację Polsat, w tym odcinku koncentrował się na utworach Beaty Kozidrak i zespołu Bajm, co wprowadziło wiele emocji na parkiet. Niestety, mimo starań, Lanberry i Musiałkowski musieli opuścić show.

"Taniec z gwiazdami": Widzowie wybrali swoich faworytów

W głosowaniu widzów nie zabrakło niespodzianek. Choć jury miało swoją opinię, to głosy SMS od fanów przesądziły o losach uczestników. Według ustaleń serwisu Pudelek.pl, wśród par, które zdobyły największą liczbę głosów od widzów w ostatnim odcinku, znaleźli się Barbara Bursztynowicz i Bagi. Choć ich występy nie zostały najwyżej ocenione przez jurorów, to publiczność postanowiła dać im kolejną szansę.

Zobacz także:

Jednak to nie oni byli największym zaskoczeniem wieczoru, gdyż do tej pory ta dwójka często przewijała się w czołówce głosowania widzów. Po czwartym odcinku "Tańca z gwiazdami" na szczycie pojawił się zupełnie nowy duet, który szturmem zdobył serca fanów.

Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska podbijają serca fanów "Tańca z gwiazdami"

Jak donosi w/w serwis, tym razem to Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska awansowali do ścisłej czołówki głosowania widzów "Tańca z gwiazdami". Ich taniec, pełen emocji i chemii, był nie tylko wysoko oceniony przez jury, ale przede wszystkim spotkał się z entuzjastycznym odbiorem telewidzów. Ich awans pokazuje, że w programie wszystko jest możliwe, a nowi faworyci mogą pojawić się w każdej chwili.

Myślicie, że to właśnie ten duet ma szansę sięgnąć po Kryształową Kulę "Tańca z gwiazdami"?

Wyszło, jak głosowali widzowie "Tańca z gwiazdami" w czwartym odcinku
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Zobacz także: