Dobry cliffhanger potrafi zrobić z widzem właściwie wszystko. Możemy obiecywać sobie, że po tym odcinku idziemy spać, ale wystarczy jedno odkrycie, niespodziewany telefon albo ostatnie kilka sekund sugerujących, że przez poprzednią godzinę podejrzewaliśmy niewłaściwą osobę. I nagle na ekranie pojawia się przycisk "następny odcinek".
WIDEO…
Krótkie thrillery są do takiego oglądania wręcz stworzone. Zamiast kilkunastu sezonów dostajemy jedną historię, kilka godzin napięcia i zakończenie znajdujące się wystarczająco blisko, żeby kusiło obejrzenie całości podczas jednego maratonu. Wybraliśmy pięć miniseriali Netfliksa, które świetnie wykorzystują ten mechanizm. Najkrótszy z nich ma zaledwie trzy odcinki, więc z powodzeniem można skończyć go jeszcze tego samego wieczoru.
"Dwa groby"
Dwie nastolatki, Verónica i Marta, znikają bez śladu w nadmorskim miasteczku. Rodziny czekają na odpowiedzi, ale policyjne śledztwo nie przynosi oczekiwanego rezultatu. W końcu poszukiwania zostają zakończone. Dla Isabel, babci jednej z zaginionych dziewczyn, nie oznacza to jednak końca sprawy.
Kobieta postanawia sama dowiedzieć się, co wydarzyło się tamtej nocy. Szybko dociera do człowieka, który jako ostatni widział dziewczyny, a kolejne odkrycia prowadzą ją w coraz bardziej niebezpiecznym kierunku. Poszukiwanie prawdy zaczyna przy tym zmieniać się w opowieść o zemście.
"Dwa groby" mają ogromną przewagę nad większością seriali - składają się z zaledwie trzech odcinków. W obsadzie znaleźli się Kiti Mánver oraz doskonale znani fanom "Domu z papieru" Álvaro Morte i Hovik Keuchkerian.
"Bestia we mnie"
Aggie Wiggs jest znaną pisarką, która po osobistej tragedii wycofała się z życia publicznego. Wszystko zmienia pojawienie się nowego sąsiada. Nile Jarvis jest bogaty, wpływowy i otoczony bardzo niepokojącą aurą. Jest też człowiekiem, którego podejrzewano o zamordowanie własnej żony.
Aggie zaczyna interesować się Jarvisem. Początkowa fascynacja szybko przeradza się w psychologiczną grę, w której trudno powiedzieć, kto właściwie obserwuje kogo. Pisarka zagłębia się w przeszłość mężczyzny, a wraz z kolejnymi odkryciami granica między śledztwem i obsesją zaczyna się zacierać.
"Bestia we mnie" to mroczny thriller psychologiczny i miniserial Netfliksa. Całość liczy osiem odcinków, a w głównych rolach występują Claire Danes i Matthew Rhys. Towarzyszą im m.in. Brittany Snow, Natalie Morales i Jonathan Banks.
"Wybór"
Brytyjska premier Abigail Dalton zostaje postawiona w sytuacji, której nie przewiduje żaden polityczny podręcznik. Jej mąż zostaje porwany. Jednocześnie prezydentka Francji Vivienne Toussaint zaczyna otrzymywać pogróżki.
Prywatny dramat błyskawicznie zmienia się w międzynarodowy kryzys. Obie przywódczynie muszą podejmować decyzje, w których bezpieczeństwo najbliższych zderza się z bezpieczeństwem państwa. Każdy wybór może uruchomić kolejną katastrofę, a możliwość zaufania komukolwiek staje się coraz bardziej wątpliwa. "Wybór" jest pięcioodcinkowym thrillerem politycznym. W głównych rolach występują Suranne Jones i Julie Delpy, a obok nich pojawia się m.in. Corey Mylchreest.
Twórcy szybko podkręcają stawkę. W kolejnych odcinkach pojawia się zagrożenie terrorystyczne, konflikt wewnątrz brytyjskiego rządu, a finał rozgrywa się w momencie, gdy w kraju zostaje ogłoszony stan wyjątkowy i władzę przejmuje wojsko. Pięć odcinków spokojnie wystarczy na jeden długi wieczór albo dwa krótsze seanse.
"Mieścina"
Efe i Selim mają poważne problemy finansowe. Po śmierci matki ich sytuacja robi się jeszcze trudniejsza. Wtedy pojawia się coś, co wygląda jak rozwiązanie wszystkich problemów – przypadkowo odkryty skradziony majątek. W thrillerach znalezienie dużej ilości cudzych pieniędzy zazwyczaj oznacza jedno: należało zostawić je dokładnie tam, gdzie leżały.
Bohaterowie "Mieściny" przekonują się o tym bardzo szybko. Pieniądze wystawiają na próbę ich relacje i moralność, a wraz z rozwojem wydarzeń kolejne decyzje tylko pogarszają sytuację. Pojawia się człowiek chcący odzyskać swoją własność, broń idzie w ruch, a bohaterowie docierają do punktu, w którym nie można już po prostu powiedzieć: 'to był błąd" i wrócić do dawnego życia.
Turecki miniserial ma osiem krótkich odcinków. "Mieścina" świetnie wykorzystuje prosty mechanizm: jedna zła decyzja prowadzi do następnej, jeszcze gorszej. Właśnie dlatego przerwanie seansu może okazać się trudniejsze, niż początkowo zakładaliśmy.
"Kraina grzechu'
Na koniec coś dla fanów skandynawskiego mroku. Dani i Malik, detektywi z Malmö, przyjeżdżają na prowincję, aby odnaleźć zaginionego nastolatka. Lokalna społeczność nie wita ich szczególnie entuzjastycznie, a dla Dani sprawa szybko staje się czymś więcej niż kolejnym śledztwem, jest bowiem w nią osobiście zaangażowana.
Poszukiwania zaczynają odsłaniać konflikty i sekrety, które przez lata pozostawały ukryte. Nowe dowody zamiast prowadzić prosto do rozwiązania zagadki przynoszą następne pytania, a bohaterowie trafiają na trop nieznanego sprawcy.
"Kraina grzechu" jest pięcioodcinkowym szwedzkim miniserialem. To oznacza nieco ponad trzy godziny oglądania. Idealna długość na wieczór, podczas którego plan "obejrzę dwa odcinki i resztę zostawię na jutro" może bardzo szybko przestać obowiązywać.
Zobacz także:




















