Hiszpański dramat „Dość milczenia” udowadnia, że niektóre seriale nie znikają z rozmów widzów wraz z kolejnymi premierami. Tytuł, który wszedł do biblioteki Netfliksa 31 maja 2024 roku, wciąż powraca w dyskusjach o produkcjach mierzących się z najtrudniejszymi tematami bez owijania w bawełnę. W jego centrum stoi licealistka, która postanawia publicznie powiedzieć, że padła ofiarą napaści seksualnej.
WIDEO…
Nicole Wallace i Clara Galle w mocnym dramacie Netfliksa
Za „Dość milczenia”, znanym w oryginale jako „Ni una más”, stoi Miguel Sáez Carral, który nie tylko wyreżyserował projekt, lecz także przeniósł na ekran własną powieść o tym samym tytule. Widzowie dostają zwartą, ośmioodcinkową całość, w której każdy epizod trwa mniej więcej trzy kwadranse.
Twarzą całej opowieści jest 17-letnia Alma, którą gra Nicole Wallace, kojarzona choćby z filmu „Moja wina” i z hiszpańskiej odsłony serialu „SKAM”. Towarzyszą jej dwie przyjaciółki: Greta, w którą wcieliła się Clara Galle znana z trylogii „Przez moje okno”, oraz Nata w wykonaniu Aïchy Villaverde. Na dalszych planach pojawiają się z kolei Teresa de Mera, Gabriel Guevara, José Pastor, Iván Massagué, Ruth Díaz oraz Eloy Azorín.
O czym opowiada serial „Dość milczenia”?
Punktem wyjścia jest codzienność Almy i jej koleżanek, dziewczyn balansujących między szkolnymi obowiązkami a burzliwymi emocjami dojrzewania. Wszystko wywraca się do góry nogami w chwili, gdy anonimowe konto na Instagramie zamieszcza zdjęcie z podpisem sugerującym, że jego autorka została wykorzystana. Kolejne odcinki napędza już seria niewygodnych pytań: kiedy i w jakich okolicznościach doszło do napaści, kto ukrywa się za profilem i w którym momencie relacja zamienia się w oskarżenie.
Twórcy nie łagodzą tonu i konsekwentnie zaglądają tam, gdzie boli najbardziej: w samotność nastolatek, presję grupy, toksyczne związki i napięcia w domach bohaterek. Właśnie ta odwaga w mówieniu wprost sprawiła, że serial głośno wybrzmiał wśród widzów w wielu krajach.
Czy powstanie drugi sezon „Dość milczenia”?
Skoro bohaterki tak mocno zapadły widzom w pamięć, nie brakuje pytań o dalszy ciąg. Na razie jednak nic nie wskazuje na kontynuację, a sam Netflix konsekwentnie przedstawia „Dość milczenia” jako miniserial. Zagraniczne redakcje studzą nadzieje, przypominając, że ekranizacja domyka całą fabułę książki, która nie doczekała się dalszej części.
Zobacz także:
Te seriale nie wymagają instrukcji obsługi. 7 perełek Netfliksa idealnych na leniwy weekend




















