Kameralne dramaty mają w sobie coś, co szczególnie dobrze działa jesienią. Zamiast wielkich widowisk dostajemy zamkniętą przestrzeń, kilku bohaterów, dużo emocji i historię, która rozwija się bardziej przez rozmowy, spojrzenia i napięcie niż efektowne zwroty akcji. Swego czasu na Netfliksie pojawił się właśnie taki film - niewielki w skali, ale bardzo intensywny. W roli głównej Cillian Murphy, a w centrum opowieści szkoła dla trudnej młodzieży i jeden wyjątkowo wymagający dzień.
WIDEO…
"Steve" na Netfliksie. O czym opowiada film?
Akcja filmu rozgrywa się w połowie lat 90. i obejmuje zaledwie jeden, ale niezwykle intensywny dzień. Steve jest dyrektorem szkoły będącej swego rodzaju ostatnią szansą dla młodych ludzi, którzy mają za sobą poważne problemy wychowawcze. Mężczyzna próbuje utrzymać porządek w placówce, jednocześnie walcząc o jej przetrwanie, ponieważ szkole grozi zamknięcie. Jego zawodowe obowiązki nakładają się na osobiste problemy, a presja związana z odpowiedzialnością za uczniów i przyszłość placówki tylko zwiększa napięcie. Równolegle film skupia się na Shym, jednym z wychowanków. To nastolatek uwikłany w trudną przeszłość, który próbuje odnaleźć się między swoją wrażliwością a skłonnością do autodestrukcyjnych i agresywnych zachowań. W efekcie powstaje historia dwóch osób znajdujących się w zupełnie różnych miejscach życia, ale zmagających się z podobnym poczuciem zagubienia. Film nie ma zbyt rozbudowanej fabuły - jego siłą jest obserwowanie bohaterów w sytuacji, w której emocje stopniowo wychodzą na powierzchnię.
"Steve" na Netfliksie. Cillian Murphy w mistrzowskiej roli. Kto jeszcze znalazł się w obsadzie?
Za kamerą stanął Tim Mielants, który wcześniej pracował z Cillianem Murphym przy filmie "Drobiazgi takie jak te". Scenariusz napisał Max Porter, adaptując własną powieść "Shy" z 2023 roku. Murphy jest nie tylko odtwórcą głównej roli, ale również jednym z producentów filmu. W obsadzie, obok Murphy'ego, znaleźli się m.in. Jay Lycurgo jako Shy, Tracey Ullman, Emily Watson, Simbiatu Ajikawo, Douggie McMeekin, Youssef Kerkour i Roger Allam. Film trwa około 1,5 godziny, co czyni go idealną propozycją na jeden wieczór.
Zobacz też:

















