Spór o dwie ekranizacje "Lalki" Bolesława Prusa od kilku tygodni rozgrzewa polski internet, a teraz do dyskusji włączył się sam Marcin Dorociński, filmowy Stanisław Wokulski. Aktor opublikował na Instagramie obszerny wpis, w którym nie tylko zaapelował do widzów o kulturę dyskusji, ale też wprost ocenił serial Netfliksa i odtwórcę głównej roli męskiej, Tomasza Schuchardta, wcielającego się w Wokulskiego.

WIDEO…

player placeholder

Marcin Dorociński ocenia "Lalkę" Netfliksa

Przypomnijmy, że Polacy niemal natychmiast podzielili się na dwa obozy. Najpierw, 16 września 2026 roku, na Netfliksie zadebiutował uwspółcześniony serial w reżyserii Pawła Maślony z Tomaszem Schuchardtem jako Wokulskim i Sandrą Drzymalską jako Izabelą Łęcką. Netfliksowa "Lalka" znalazła się w TOP10 66 krajów, a zaledwie dwa tygodnie później, 30 września, do kin weszła pełnometrażowa "Lalka" Macieja Kawalskiego, w której w głównego bohatera wcielił się Marcin Dorociński, a w Izabelę Kamila Urzędowska.

Zamiast wdawać się w medialne przepychanki, Dorociński zdecydował się na gest, który wielu internautów okrzyknęło klasą. We wpisie zaczął od podziękowań za wsparcie i zaapelował o tłumne ruszanie do kin, aby pomóc polskiej branży filmowej.

Zobacz także:
Wasza obecność w kinach to wsparcie nie tylko naszego filmu, ale także dla polskiej kinematografii. Mamy nadzieję, że pełne sale pomogą producentom, dystrybutorom i sponsorom ponownie uwierzyć, że w Polsce można robić kino dobre i dochodowe - napisał w mediach społecznościowych.

Następnie aktor odniósł się z rozbawieniem do ogólnonarodowej debaty nad bohaterami Prusa. Jak zauważył, w XXI wieku Polska spiera się o to, jaki naprawdę był Wokulski.

Czy jest coś piękniejszego niż naród, który debatuje o dziewiętnastowiecznej literaturze? Myślę, że Bolesław Prus gdzieś tam bardzo się cieszy. Sam liczył na literackiego Nobla, a dziś, w XXI wieku, Polska spiera się o to, czy Wokulski jest pozytywistą, romantykiem, a może stalkerem. Dla mnie jako aktora to ogromna satysfakcja.

Następnie ocenił dzieło Netfliksa.

Marcin Dorociński docenił kreację Tomasza Schuchardta w roli Wokulskiego

Najwięcej uwagi przykuł fragment, w którym "kinowy" Wokulski ocenił produkcję rzekomej konkurencji. Dorociński wprost pogratulował twórcom serialu.

Chciałbym też najserdeczniej pogratulować twórcom "Lalki" Netfliksa i bardzo nisko im się ukłonić. Każdy artysta ma prawo do reinterpretacji, zabawy, szaleństwa i przygody. I w taką właśnie szaloną podróż zabrał mnie Paweł Maślona, a ja dałem mu się porwać. Uważam ten serial za znakomity, a jego autorzy wykonali kawal dobrej roboty - napisał na Instagramie Marcin Dorociński.

Na koniec aktor zaapelował o kulturę w internetowych komentarzach i skierował osobiste słowa do serialowej obsady, w tym do Tomasza Schuchardta oraz Sandry Drzymalskiej.

Bardzo bym chciał, żebyśmy potrafili rozmawiać o obu "Lalkach" kulturalnie, bez plemiennych wojen i komentarzy rodem z kibolskich ustawek. Za każdym filmem stoją ludzie, ich praca i emocje. (...) Szczególnie nisko chciałbym ukłonić się Tomaszowi Schuchardtowi, mojemu znakomitemu koledze po fachu, za wybitną kreację Stanisława Wokulskiego. A także całemu zespołowi aktorskiemu, na czele z Sandrą Drzymalską, Marią Kanią i Jackiem Braciakiem. Co to za kreacje! Bierzcie z tego wszyscy! Znajdźcie swoją "Lalkę"! Czytajcie Prusa!

Gest aktora jest tym bardziej wymowny, że internauci od tygodni toczą zaciekłe boje o to, czyj Wokulski jest lepszy. Serial Maślony opisywany jest jako autorska, wielogatunkowa i przewrotna odsłona klasyki, bliższa reinterpretacji niż wiernej adaptacji, podczas gdy film Kawalskiego uchodzi za bardziej tradycyjną wersję.

Zobacz także: