"Ukochane dziecko" okazało się jednym z tych seriali, które potrafią wciągnąć od pierwszych minut. Niemiecki miniserial szybko zdobył popularność na Netflixie i przez długi czas utrzymywał się wśród najchętniej oglądanych produkcji. Nic dziwnego - tajemnicze zaginięcie, mroczny dom i rodzinna tragedia tworzą mieszankę, od której trudno się oderwać.

WIDEO

player placeholder

Zaginęła 13 lat temu. Prawda jest przerażająca

Historia zaczyna się od dramatycznego wypadku. Tajemnicza kobieta zostaje potrącona przez samochód i trafia do szpitala wraz z dziewczynką. Szybko okazuje się, że jej pojawienie się może mieć związek ze sprawą zaginięcia Leny Beck sprzed 13 lat. Śledczy zaczynają odkrywać kolejne elementy układanki, a każdy z nich prowadzi do coraz bardziej niepokojących wniosków.

Widzowie szybko orientują się, że nic w tej historii nie jest takie, jak mogłoby się wydawać. Lena przez lata miała być przetrzymywana w odosobnionym domu razem z dwójką dzieci, Hannah i Jonathanem. Ich życie podporządkowane było rygorystycznym zasadom, a za ich złamanie groziły surowe konsekwencje.

Zobacz także:

Sześć odcinków, które trzymają w napięciu

"Ukochane dziecko" to miniserial z 2023 roku, składający się z sześciu odcinków. Za reżyserię odpowiadają Isabel Kleefeld i Julian Pörksen, a w głównych rolach występują Kim Riedle, Naila Schuberth, Sammy Schrein, Hans Löw i Haley Louise Jones. Produkcja jest ekranizacją bestsellerowej powieści Romy Hausmann.

Serial długo przyciągał uwagę użytkowników Netflixa - według danych JustWatch "Ukochane dziecko" spędziło dziewięć dni w zestawieniu Top 10, a w najwyższym momencie dotarło do 3. miejsca. Produkcja nadal jest dostępna na Netflixie, więc jeśli ktoś lubi kryminalne zagadki, mroczną atmosferę i fabuły pełne tajemnic, ma przed sobą zaledwie sześć odcinków do nadrobienia.

Warto również zwrócić uwagę na thriller Netflixa, który przeraża wizją przyszłości.

Zobacz także: