Reklama

Występ Stinga na "Sylwestrze z Dwójką" w Katowicach był jednym z najbardziej komentowanych momentów imprezy. Brytyjski muzyk kilkukrotnie pojawił się na scenie, wywołując falę entuzjastycznych komentarzy. Jednak równie gorąco, co jego występy, omawiano temat jego potencjalnego wynagrodzenia. W mediach pojawiły się spekulacje, że Sting mógł otrzymać aż 1 milion złotych za udział w koncercie sylwestrowym organizowanym przez Telewizję Polską. Kwota ta, choć niepotwierdzona oficjalnie, wywołała falę emocji w sieci.

Ile Sting zarobił za występ na sylwestrze 2026? TVP komentuje

W odpowiedzi na pytania dziennikarzy Plejady dotyczące honorarium Stinga, TVP wydała krótkie oświadczenie. Rzecznik stacji poinformował, że "nie podajemy takich informacji do publicznej wiadomości. To jest tajemnica biznesowa". Brak jawności co do wynagrodzenia zagranicznej gwiazdy wzbudził jeszcze większe zainteresowanie tematem i podsycił spekulacje. Tymczasem TVP nie skomentowała również ewentualnych warunków kontraktu artysty, co jedynie zwiększyło skalę domysłów.

Thomas Anders, Beata Kozidrak i inni. Stawki gwiazd w sylwestra

W sieci pojawiają się informacje na temat szacunkowych kwot, jakie otrzymali artyści. Według mediów, Thomas Anders z Modern Talking, który wystąpił w Toruniu, miał otrzymać blisko 100 tys. euro, czyli ponad 400 tys. zł. To czyniłoby go jednym z najlepiej opłacanych wykonawców tego wieczoru.

Beata Kozidrak, która również wystąpiła w Toruniu miała za ten występ otrzymać aż 250 tys. zł. Kolejne miejsca pod względem honorariów mają zajmować Edyta Górniak z wynagrodzeniem 150 tys. zł oraz Zenek Martyniuk - 100 tys. zł. Doda, Kayah i Maryla Rodowicz miały otrzymać wynagrodzenia w przedziale 80-120 tys. zł. Z kolei Margaret 60 tys. zł i Viki Gabor 40 tys. zł.

Blanka zachwycona Stingiem

Blanka wyjawiła, co Sting zrobił dla niej podczas "Sylwestra z Dwójką". Okazuje się, że miała okazję spotkać go za kulisami, ponieważ śpiewała tuż po nim. Światowej sławy artysta wręczył jej różę, z którą występował na scenie: "(...) Sting schodzi równolegle ze sceny, gdy ja wchodzę. I widzę go, jak idzie taki poważny, spokojny przed siebie. Parę osób obok niego. I słuchajcie, w tym momencie on staje tam za tą sceną, zanim ja na nią weszłam. Staje, patrzy mi się w oczy i daje mi różę, z którą przed chwilą występował na scenie. A ja, wiecie, tak włożył ją w dłonie. Ja tak biorę tą różę i tak ,,thank you''... I on po prostu poszedł dalej, bo już zaczynał się ,,Memories'', czyli mój singel. Więc obczajcie to. Ja tę różę mam. (...) To jest róża od Stinga dla mnie. Ten rok będzie niesamowity. To jest znak".

Zobacz także:

Sting w TVP szokuje Żulczyka. Pisarz nie może uwierzyć
Sting w TVP szokuje Żulczyka. Pisarz nie może uwierzyć Grzegorz Wajda/REPORTER
Reklama
Reklama
Reklama