Marianna Janczarska rzadko tak otwarcie odsłania kulisy rodzinnego życia. Tym razem wróciła do dzieciństwa i trudnych doświadczeń, a także zdradziła, czego nauczyła ją matka. Szczególną uwagę zwracają jej słowa o charakterze aktorki.

WIDEO…

player placeholder

Córka Ewy Błaszczyk powiedziała, jaka naprawdę jest jej matka. Padły zaskakujące słowa

Marianna Janczarska, córka Ewy Błaszczyk i zmarłego pisarza Jacka Janczarskiego, wystąpiła w cyklu Aleksandry Czajkowskiej Jacy rodzice, takie dzieci?. W rozmowie poruszyła temat relacji z matką, wspomnień z dzieciństwa i własnych planów. Najwięcej emocji mogą jednak wywołać jej słowa o tym, co przez lata obserwowała w rodzinnym domu.

Córka aktorki nie ukrywa, że niezwykle ceni determinację matki. To właśnie od niej nauczyła się, że nawet pozornie niemożliwe cele można osiągnąć. Przyznała jednak, że droga Ewy Błaszczyk do stworzenia Kliniki Budzik była pełna przykrych doświadczeń. Nie wszyscy wierzyli, że znana aktorka zdoła zrealizować tak ambitny plan.

Zobacz także:

Marianna wspominała, że wiele osób otwarcie podważało możliwości jej matki. Niektórzy wręcz wyśmiewali pomysł budowy kliniki. Krytyczne uwagi padały zarówno w obecności Ewy Błaszczyk, jak i za jej plecami. Mimo to artystka konsekwentnie dążyła do celu. Dla jej córki ta postawa stała się ważną życiową lekcją.

Za plecami Ewy Błaszczyk padały przykre komentarze. Córka pamięta to do dziś

Historia powstania Kliniki Budzik jest nierozerwalnie związana z dramatem rodziny aktorki. W 2000 roku Aleksandra, siostra bliźniaczka Marianny, zapadła w śpiączkę po zakrztuszeniu się tabletką. Ewa Błaszczyk postanowiła pomagać nie tylko własnej córce, lecz także innym rodzinom mierzącym się z podobnym doświadczeniem.

W 2002 roku założyła Fundację Akogo?, a w 2013 roku działalność rozpoczęła Klinika Budzik przy Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Droga do jej otwarcia wymagała zbierania funduszy i przekonywania innych do przedsięwzięcia. Marianna widziała, ile wysiłku kosztowało to matkę. Dziś sama pełni funkcję wiceprezeski fundacji.

Co ciekawe, podziw dla Ewy Błaszczyk nie oznacza, że między matką a córką zawsze panuje zgoda. Marianna przyznała, że upór aktorki potrafi być wyjątkowo trudny w codziennym życiu. Obie mają silne charaktery, przez co dochodzi między nimi do starć. Córka dostrzega jednak, że właśnie ta nieustępliwość pomogła matce pokonać wiele przeszkód.

Marianna wróciła wspomnieniami do dzieciństwa. Nie wszystko wyglądało tak, jak można sądzić

Podczas rozmowy pojawiły się również zaskakujące wspomnienia z dzieciństwa. Marianna opowiedziała o specyficznym poczuciu humoru rodziców, którzy lubili robić córkom żarty. Niektóre z nich były dla małych dziewczynek bardziej przerażające niż zabawne. Dziś Janczarska wspomina je z dystansem, podkreślając, że rodzice traktowali dzieci po partnersku.

Córka Ewy Błaszczyk mówiła także o przyszłości. Chciałaby rozwijać twórczość literacką, przenosić napisane przez siebie bajki na scenę i do formy audiobooków. Marzy również o kolejnych rolach filmowych. Nie wyklucza śpiewania piosenki aktorskiej, a w perspektywie dziesięciu lat widzi siebie także z własną rodziną.

Marianna nie zamierza więc ograniczać swojego życia wyłącznie do działalności fundacji. Jest aktorką, pisarką i dziennikarką, prowadzi podcast z bajkami oraz stworzyła markę odzieżową MANANA. Jej wyznania pokazują jednak, jak wielki wpływ na jej postawę miała matka. W tej relacji jest miejsce zarówno na ogromny szacunek, jak i na szczere przyznanie, że nie zawsze jest łatwo.