Fani policyjnych produkcji mają powód do radości. Siódmy sezon "Rekruta" trafił do oferty Netflixa wraz z początkiem miesiąca, a polscy widzowie niemal natychmiast wywindowali serial do krajowego Top 10. Wszystkie 18 odcinków czeka już na platformie, a bohater, który zaczynał karierę w policji jako najstarszy rekrut w jednostce, wraca w nowej, pełnej napięcia odsłonie.

WIDEO…

player placeholder

Nathan Fillion wraca jako John Nolan w 7. sezonie "Rekruta" na Netfliksie

Twarzą "Rekruta" od pierwszego odcinka pozostaje Nathan Fillion, znany wcześniej przede wszystkim z "Castle" i "Supermana". Wciela się w Johna Nolana, który po życiowym przełomie przeprowadził się do Los Angeles i spełnił odkładane marzenie o pracy w policji. Właśnie ta dość późna zawodowa rewolucja uczyniła go najstarszym rekrutem w jednostce, przez co od początku musiał udowadniać, że doświadczenie życiowe bywa równie cenne jak młodość i sprawność.

Przez kolejne sezony Nolan awansował, mierzył się z coraz poważniejszymi śledztwami i sam zaczął odpowiadać za szkolenie następnego pokolenia policjantów. Obok Filliona w najważniejszych rolach wracają Melissa O'Neil jako Lucy Chen, Eric Winter jako Tim Bradford, Alyssa Diaz jako Angela Lopez oraz Richard T. Jones jako Wade Grey. Twórcą serialu i jego producentem wykonawczym pozostaje Alexi Hawley.

Zobacz także:

John Nolan dochodzi do siebie po postrzale i wątpi w siebie

Siódma odsłona zaczyna się krótko po wydarzeniach z finału poprzedniej części. Nolan dochodzi do siebie po postrzale, jednak powrót do służby sprawia, że zaczyna wątpić w swoje umiejętności. Jednocześnie do jednostki trafiają nowi rekruci, więc role zaczynają się odwracać. Bohaterowie, których widzowie pamiętają z pierwszych sezonów jako początkujących policjantów, sami muszą teraz przejąć odpowiedzialność za młodszych kolegów.

W tle rozwijają się też dalsze losy uwielbianych Lucy Chen i Tima Bradforda oraz małżeństwa Nolana i Bailey. To właśnie ta mieszanka śledztw, akcji i niebezpiecznych interwencji z relacjami między bohaterami oraz sporą dawką humoru sprawia, że serial od lat trzyma widzów przy ekranie.

"Rekrut" trafił do TOP 10 Netflixa i ma mocne oceny

Po siedmiu sezonach zainteresowanie produkcją nawet na chwilę nie słabnie. Na IMDb cały "Rekrut" ma obecnie ocenę 8,0 na 10 przy ponad 136 tysiącach głosów użytkowników. Siódmy sezon również został dobrze przyjęty, a jego wynik na Rotten Tomatoes wynosi obecnie 79 procent.

Nowa odsłona to świetny pretekst, żeby wrócić do wcześniejszych sezonów, zwłaszcza że zainteresowanie serialem wyraźnie wzrosło. Niemal od razu po dodaniu nowych odcinków produkcja znalazła się w TOP 10 najchętniej oglądanych seriali w Polsce. To propozycja dla osób, które lubią policyjne procedurale, ale niekoniecznie chcą oglądać ciężki kryminał od początku do końca. Dla fanów jeszcze innego typu kina sprawdzi się ten serial fantasy, który również podbija ranking Netfliksa.

Zobacz także: