Stanley z "Sanatorium miłości" ujawnił prawdę o Bogdanie. "Grażyna została wykorzystana do jakieś intrygi"
W siódmej edycji "Sanatorium miłości" doszło do kontrowersji z udziałem Bogdana i Grażyny. Stanley, współlokator Bogdana, postanowił zabrać głos, broniąc kolegi i w pewien sposób kwestionując słowa Grażyny. Ujawnił, co tak naprawdę zdarzyło się w programie i jak zostało to pokazane!

W trakcie emisji siódmej edycji popularnego programu TVP "Sanatorium miłości", doszło do wydarzeń, które zaskoczyły zarówno uczestników, jak i widzów. Bogdan, jeden z uczestników, został oskarżony przez Grażynę o niewłaściwe zachowanie. Kobieta zdecydowała się zacytować słowa, jakie miała usłyszeć od Bogdana i przytoczyła zdanie: "Jesteś pie***ęta, puknij się w głupi łeb". Widzowie mocno skrytykowali Bogdana, a w mediach społecznościowych zawrzało. Teraz głos zabrał Stanley z "Sanatorium miłości" i otwarcie staje w obronie Bogdana, ujawniając, co tak naprawdę się zdarzyło.
Stanley z "Sanatorium miłości" ujawnia kulisy afery z Bogdanem
Głos w sprawie głośnej afery między Grażynką a Bogdanem postanowił zabrać Stanley, który w "Sanatorium miłości" mieszkał w jednym pokoju z Bogdanem. W opublikowanym wywiadzie ujawnił, że nie rozumie całego zamieszania wobec tej dwójki i przyznał, że ma wątpliwości, aby Bogdan dopuścił się czegokolwiek niestosownego, a tym bardziej takich słów wobec Grażynki.
Myślę, że te słowa, które zacytowała Grażyna, nie padły z ust Bogdana i tak dalej. To jest nie ta półka, normalnie nie ta klasa.
Stanley z "Sanatorium miłości" broni Bogdana
Co więcej, Stanley podkreśla, że nie widział żadnych niepokojących zachowań ze strony swojego współlokatora. Według niego Bogdan to osoba kulturalna i nie przejawiał zachowań, które mogłyby wzbudzać obawy innych uczestników. Uczestnik 7. edycji zwrócił uwagę na to, że Grażyna mogła poczuć się niekomfortowo z innych powodów, a dodatkowo na odbiór przez nią całej sytuacji mogły mieć wpływ inne uczestniczki. Tu padły konkretne imiona:
Może Grażynę podpuściły dziewczyny. Przecież one też rozgrywały tam różne rzeczy. Gośka, Anka (...) potrafiły normalnie zawładnąć sceną, ale to dobrze, bo przynajmniej program był bardzo ciekawy i tak dalej. Grażyna chyba została tak lekko wykorzystana do jakieś intrygi. Ja sobie tak myślę, że ten Bogdan to jest kapitalny facet. Przykro, że ktoś, kto go jeszcze nie zna, krytykuje go
Słowa Stanleya rzucają nowe światło na wydarzenia w "Sanatorium miłości" i mogą zmienić sposób postrzegania Bogdana przez widzów. Jednocześnie pokazują, że nawet w tak emocjonalnym formacie, jak program randkowy dla seniorów, nie brakuje kontrowersji i silnych napięć.
Będziecie oglądać kolejny odcinek?
Zobacz także:
- Gosia z "Sanatorium miłości" opowiedziała o swoim dramacie. Jej słowa łamią serce
- Oto wszyscy uczestnicy "Sanatorium miłości 7". Ich historie poruszają do łez
