Ten hit rozpalił Polaków na początku lat 2000. Do dziś większość nie ma pojęcia, o czym jest
W 2004 roku mołdawski zespół O-Zone podbił światowe listy przebojów utworem "Dragostea Din Tei". Piosenka stała się nieśmiertelnym hitem, a jej charakterystyczny refren jest rozpoznawalny do dziś. Przypomnijmy sobie historię tego zespołu i sprawdźmy, o czym śpiewali muzycy.

- Redakcja
Zespół O-Zone powstał w Mołdawii. W jego skład wchodzili: Dan Bălan, Radu Alexei Sârbu i Arsenie Todiraș. Formacja została założona w 1999 roku i z początku funkcjonowała w ojczystym kraju, zdobywając lokalną popularność. Dopiero późniejsze przeniesienie działalności do Rumunii otworzyło przed grupą drzwi do międzynarodowej kariery.
Warto zaznaczyć, że to właśnie Dan Bălan był autorem kompozycji, która zmieniła losy całego zespołu. Wspólnie z członkami grupy opracowali utwór, który miał trafić nie tylko na rynek rumuński, ale z czasem rozbrzmiewać na całym świecie. Hit „Dragostea Din Tei” rozpalił także Polaków, choć wiele osób nie miało pojęcia, o czym jest tekst piosenki.
Fenomen piosenki „Dragostea Din Tei”
Piosenka „Dragostea Din Tei” została wydana w 2003 roku, jednak jej ogromny sukces przyszedł rok później. To wtedy utwór podbił listy przebojów w kilkunastu krajach europejskich, a także w Japonii i Ameryce Południowej. Charakterystyczny refren z frazą „Maya hi, maya hu” stał się viralem, zanim to określenie weszło do powszechnego użycia.
Piosenka trafiła na szczyt list przebojów m.in. w Niemczech, Francji i Włoszech. Co więcej, została wykorzystana w licznych memach i parodiach, w tym w słynnym klipie "Numa Numa Dance", który stał się jednym z pierwszych viralowych hitów internetowych.
Choć nie każdy pamięta nazwę zespołu, niemal każdy rozpozna „Dragostea Din Tei” po pierwszych taktach. To nie tylko zasługa chwytliwej melodii, ale także specyficznego języka i energii, jaką niósł ze sobą utwór.
O czym jest „Dragostea Din Tei”?
Hit „Dragostea Din Tei” opowiada o miłości, tęsknocie i odrzuceniu. Tekst utworu – śpiewany w języku rumuńskim – przedstawia historię mężczyzny, który próbuje zdobyć ukochaną. Popularny zwrot „numa numa numa iei” można tłumaczyć jako „po prostu mnie weźmiesz”. Odnosi się do uczuciu Hajduka, który był odwzorowaniem Pablo Picasso. Bohater piosenki prowadzi monolog przez telefon, dzwoniąc do swojej wybranki. Czy ta relacja doczekała się szczęśliwego zakończenia? Tego się jednak nie dowiadujemy.
Dalsze losy O-Zone
Po sukcesie „Dragostea Din Tei” zespół O-Zone niespodziewanie ogłosił zakończenie działalności w 2005 roku. Każdy z członków postanowił iść swoją drogą.
Dan Bălan kontynuował karierę muzyczną jako solista. Stworzył m.in. projekt „Crazy Loop”, a jego utwór „Chica Bomb” zdobył popularność w Europie. Radu Alexei Sârbu również zajął się działalnością muzyczną i produkcyjną, tworząc pod pseudonimem RadU. Z kolei Arsenie Todiraș rozpoczął solową karierę jako Arsenium, reprezentując Mołdawię na Eurowizji w 2006 roku.
W 2017 roku panowie z O-Zone na krótko reaktywowali zespół, by wystąpić w Mołdawii z okazji obchodów Dnia Niepodległości. Fani zespołu przyjęli ten powrót z entuzjazmem, jednak nie był to długoterminowy projekt.
Zobacz także: 20 lat temu powstał hit Dody. Napisała go dla papieża Jana Pawła II