Reklama

"Znak Pokoju" to jeden z pierwszych głośnych hitów Dody i zespołu "Virgin". Piosenka została napisana jednak z myślą o papieżu Janie Pawle II, który był ważną postacią w życiu zaledwie 20-letniej Dody. Dziś piosenkarka już nie mówi tak wiele o swojej wierze, jak dwie dekady temu, dlaczego?

Reklama

"Znak Pokoju" Dody powstał dla Jana Pawła II

Ze "Znakiem Pokoju" Doda wygrała Festiwal w Sopocie w 2005 roku. Był to singiel promujący trzecią płytę "Virgin" pt. "Ficca". Trzymając w rękach Słowika Publiczności po raz pierwszy poczuła, że słuchacze doceniają ją za muzykę, którą tworzy. Mało kto jednak wie, że "Znak Pokoju" powstał z myślą o Janie Pawle II. W 2006 roku w wywiadzie z "Super Expressem" Doda mówiła:

W dzień śmierci papieża napisałam piękną piosenkę ''Znak pokoju'' i była w tym ręka boża. W rocznicę śmierci Jana Pawła II miałam wypadek, zaczęły się problemy z kręgosłupem. (...) Podziwiam go za wielkoduszność, szlachetność i za nieograniczoną dobroć. To wzór dla mnie od wielu lat.

Na jej Facebooku wciąż można znaleźć wpisy, gdzie Doda wspomina ważną dla wielu Polaków datę śmierci Jana Pawła II, przypominając o "Znaku Pokoju". Dla przykładu w 2016 roku, napisała:

Piosenka ''Znak pokoju'' była i jest napisana dla Ciebie
- napisała, udostępniając zdjęcie Jana Pawła II.

Z kolei z 2020 roku, uczciła dzień przypadający na 100. urodziny papieża Polaka, archiwalnym zdjęciem babci Pelagii ze spotkania z Janem Pawłem II, dodając z dystansem:

W dniu dzisiejszym obchodzimy 100 rocznicę urodzin Karola Józefa Wojtyły – św. Jana Pawła II. Z tej okazji fotografia mojej śp. babci, po której ewidentnie odziedziczyłam umiejętność pozowania do zdjęć. Nawet jeżeli obok przychodzi święty pełne skupienie na obiektywie
Doda pokazała zdjęcie babci z Janem Pawłem II
Instagram @dodaqueen

Doda o wierze

Po niemal dwóch dekadach, w 2024 roku Doda poruszyła temat "Znaku Pokoju" i swojej wiary katolickiej w wywiadzie dla Party.pl. Na początku swojej kariery wiele miejsca w wywiadach poświęcała Bogu, z biegiem lat się to zmieniało, wyjaśniła dlaczego:

Pochodzę z bardzo wierzącej, katolickiej rodziny, moja babcia ze mną mieszkała od dziecka, była takim trzecim rodzicem i ona też była bardzo wierząca. Chcąc nie chcąc, byłam tym przesiąknięta. Gdzieś tam upatrywałam większość moich sukcesów w tym. Z biegiem lat, doświadczenia, kwestionowania różnych rzeczy, ale przede wszystkim też takiej wolności w poszukiwaniu własnej ścieżki, to zaczęło być bardzo płynne. Później miałam nieprzyjemną sytuację z instytucją kościoła. Bardzo nieładnie mnie potraktowali po tej akcji z Biblią, kiedy byłam młodą dziewczyną. (..) To był straszny czas. Było mi bardzo źle z tym, nie byłam w stanie sobie z tym poradzić.

Dziś Doda intencjonalnie nie porusza już kwestii swojej wiary w mediach:

W ogóle nie chcę się wypowiadać na te tematy, tak samo jak na polityczne. Z biegiem czasu zauważyłam jak różnie ludzie postrzegają świat. (...) Nie chciałabym jako artystka, czy politycznie czy w związku z wiarą, ukierunkować się w jedną stronę, tak żeby inni czuli się albo gorsi albo głupsi.

Doda o więzi z babcią

Ukochana babcia Dody (Pelagia) zmarła w 2018 roku. Dla Dody był to olbrzymi cios. Piosenkarka nie ukrywała, że babcia była dla niej jak trzeci rodzic. W dniu jej śmierci, napisała na Instagramie:

W wieku 91 lat zmarła moja babcia ukochana babcia, która wychowywała mnie razem z rodzicami, która mieszkała ze mną od dziecka, która śpiewała mi pierwsze kołysanki... Jej ostatnim życzeniem z 3 było, żebym nie przestawała śpiewać. Cieszyła się że po 30 latach znowu spotka się z dziadkiem... teraz będziesz mogła mnie pilnować razem z nim już cały czas

To jej dedykowała swoją płytę "Dorota" wydaną w 2019 roku. To pierwszy raz, kiedy nagrała album z orkiestrą i jak, twierdzi, było to spełnieniem obietnicy danej babci:

Kiedyś obiecałam jej, że nagram płytę z orkiestrą. Bo jej się spodobało, jak zaśpiewałam ''Niech żyje bal'' w Opolu. Ale jak to się obiecuje bliskim: przytakuje się dla świętego spokoju, ale nie bierze się tego na poważnie. Jej śmierć była jednak dla mnie wielką stratą. Postanowiłam spełnić złożoną obietnicę.

W 2025 roku, wywiadzie "Naga prawda czy naga Doda", artystka kolejny raz poruszyła temat więzi z babcia. Na pytanie: "Gdybyś miała okazję ją jeszcze raz spotkać, to co byś jej powiedziała?", odpowiedziała:

Czy już ma dosyć modlitw do niej, czy już mam dać jej święty spokój, czy jeszcze da radę czy już zatyka uszy, jak mnie słyszy.

I chociaż powiedziała to w żartobliwym tonie, dało się wyczuć szczerą tęsknotę, wynikającą z miłości.

Zobacz także:

Reklama
imgImg8YF-d3dbc3e
ONS
Reklama
Reklama
Reklama