Sylwia Peretti "przyłapana" na mieście z ukochanym. Luksus to mało powiedziane
Sylwia Peretti, znana z programu "Królowe życia", i jej partner zostali sfotografowani przez paparazzi w Warszawie. Para opuściła luksusowy hotel, a następnie udała się do modnej knajpki Bentley'em wartym milion złotych. Nie tylko auto zwracało dużą uwagę. Koniecznie przeczytaj i poznaj szczegóły.

- Redakcja
Sylwia Peretti, którą fani kojarzą przede wszystkim z programu „Królowe życia” na TTV, ponownie znalazła się w centrum uwagi mediów. Tym razem towarzyszyła jej partner, a ich luksusowy sposób poruszania się po stolicy Warszawy nie przeszedł niezauważony. Para opuściła ekskluzywny hotel w stolicy, a następnie udała się do jednej z najmodniejszych knajpek.
Tak Sylwia Peretti spędziła czas z mężem w Warszawie
Sylwia Peretti i jej partner zostali sfotografowani, gdy opuszczali jeden z najbardziej ekskluzywnych warszawskich hoteli. Para przyciągała uwagę nie tylko swoją obecnością, ale również towarzyszącymi im szczegółami – jednym z nich był bukiet róż, którym Peretti trzymała w rękach. Możemy tylko domyślać się, że wręczył jej go ukochany.
Po wyjściu z hotelu para udała się do swojego samochodu – Bentley'a, którego wartość oscyluje wokół miliona złotych. Luksusowe auto idealnie pasowało do pozostałych, niemniej luksusowych dodatków, jak walizka marki Louis Vuitton, czy torebka domu mody Hermes, do którego Sylwia Peretti również udała się na zakupy, goszcząc w stolicy.
Po krótkiej przejażdżce para dotarła do jednej z najbardziej modnych warszawskich knajpek. Tak spędzony czas w Warszawie z pewnością pomógł celebrytce odetchnąć.
Zobacz także: Kto zagra Izabelę Łęcką w nowej ekranizacji 'Lalki'? Dwa nazwiska w grze!
Osobista tragedia Sylwii Peretti
Ostatnie zdjęcia paparazzi są jednymi z pierwszych od czasu tragedii, jaka dotknęła Sylwię Peretti. Przypomnijmy, że w lipcu 2023 roku jej jedyny syn, 24-letni Patryk, zginął w wypadku samochodowym w Krakowie. Wraz z nim życie straciło trzech jego kolegów. Patryk prowadził pojazd pod wpływem alkoholu; miał we krwi 2,3 promila, a w moczu 2,6 promila.
Po tej tragedii Sylwia Peretti wycofała się z życia publicznego. W swoich mediach społecznościowych dzieliła się emocjami związanymi z żałobą, wyrażając głęboki ból po stracie syna. Pomimo ogromnego cierpienia, Sylwia stara się dostrzegać znaki od zmarłego syna. Strata dziecka jest niewyobrażalnym bólem, a sposób, w jaki Sylwia Peretti stara się radzić z tą tragedią, świadczy o jej głębokiej miłości i tęsknocie za synem.
Mąż był dla Sylwii Peretti największym wsparciem
Po stracie syna to właśnie ukochany był dla Sylwii opoką w trudnych chwilach. Celebrytka często podkreślała, że przetrwała właśnie dzięki niemu.
Mój mąż jest Aniołem, który został mi dany by przeprowadzić mnie przez piekło na ziemi. Jestem o tym przekonana. (...) Wiem na pewno, że bez niego nie dałabym rady. Gdyby nie On, nie byłoby mnie. Nadal walczę o każdy dzień, a On nadal wytrwale trzyma mnie za rękę
Choć Sylwii wciąż towarzyszy ból po stracie jedynego syna, dziś znów może się uśmiechać i cieszyć ze wspólnych chwil z ukochanym.






Zobacz także: Kevin Mglej nagrał Roxie z ukrycia. Takiej fani jej jeszcze nie widzieli