Reklama

15 lipca 2023 roku w Krakowie doszło do tragicznego wypadku samochodowego, w którym zginęły cztery osoby. Jedną z ofiar był 24-letni Patryk, syn Sylwii Peretti, znanej z programu „Królowe życia” nadawanego przez stację TTV. Jak podano, Patryk prowadził samochód będąc pod wpływem alkoholu. Stracił panowanie nad pojazdem, co doprowadziło do katastrofy. Sylwia Peretti pogrążyła się w żałobie po śmierci jedynego syna. Tuż po Nowym Roku podzieliła się poruszającą relacją na temat wiary oraz kościoła.

Sylwia Peretti w żałobie: jak zmieniło się jej życie po tragedii

Po śmierci syna Sylwia Peretti całkowicie zmieniła swoje życie. Wcześniej aktywna w mediach społecznościowych i obecna w show-biznesie, po tragedii wycofała się z życia publicznego. Jej wpisy na Instagramie pojawiają się rzadko i zazwyczaj mają stonowany, refleksyjny charakter. Pogrążona w tęsknocie matka często odwiedza grób syna, a żałoba po jego stracie wciąż jest obecna w jej codzienności. Publicznie dzieli się swoimi przemyśleniami i bólem, który jej towarzyszy od dnia tragedii.

Wyznanie z kościoła: „Nie przyszłam po cuda. Przyszłam po prawdę”

1 stycznia 2026 roku Sylwia Peretti opublikowała na Instagramie zdjęcie z wnętrza kościoła. Do fotografii dołączyła emocjonalny opis, w którym poruszyła temat swojej wiary i relacji z Bogiem. W wyznaniu napisała:

1.01.2026. Usiadłam w ciszy i powiedziałam Ci to wprost. Że jestem na Ciebie obrażona. Że boli. Że nie rozumiem. Przyszłam nie dlatego, że było mi łatwo. Przyszłam, bo było mi trudno. Bo kiedy wszystko we mnie krzyczało, że już nie chcę, coś bardzo cichego szeptało: idź. Więc przyszłam cię odwiedzić. Nie po cuda. Po prawdę. Powiedziałam Ci, że mam żal. Że czuję się opuszczona. Że są dni, w których nie umiem się modlić, a jedyne co potrafię, to siedzieć i oddychać

Sylwia Peretti o wierze w Boga

Sylwia Peretti podzieliła się wyznaniem na temat swojej relacji z Bogiem i przeżywaniu doświadczeń związanych z nieopisaną stratą:

Nie klęczałam idealnie. Nie mówiłam pięknych słów. Byłam sobą - zmęczoną, poranioną, niegotową na zgodę. I wiesz co? Nie przyszłam dziś dać Tobie szansy. Przyszłam dać ją sobie. Bo może wiara nie zawsze jest ufnością. Może czasem jest tylko decyzją, żeby jeszcze raz wejść do środka i sprawdzić, czy mimo wszystko nadal tu jesteś. Dziś nie wszystko zostało naprawione, ale przyszłam, a to już coś
napisała na Instagramie.

Zobacz także:

Poruszające wyznanie Sylwii Peretti o wierze
Poruszające wyznanie Sylwii Peretti o wierze, fot. Instagram @sylwia_peretti
Reklama
Reklama
Reklama