Reklama

Maja Hyży opublikowała nowe nagranie z córeczką Tosią. Matka z córką wykonały znany trend z Tik Toka, a internauci ruszyli z komentarzami. Jedni byli zachwyceni, inni nie kryli zaniepokojenia. Niektórzy wskazywali na brak odpowiedzialności Mai, inni podzielali jej poczucie humoru i docenili kreatywność nagrania.

Reklama

Maja Hyży zaskoczyła nagraniem z córką

Maja Hyży, znana piosenkarka i influencerka, wywołała burzę w sieci po opublikowaniu wideo na Instagramie. Na nagraniu widoczna jest jej córka, Tosia, która bierze udział w popularnym trendzie internetowym zwanym "Bugatti Challenge". Dziewczynka siedzi w piaskownicy i udaje, że prowadzi auto – wykonuje gesty przypominające wrzucanie biegu i uruchamianie pojazdu. Nagle zostaje gwałtownie wyciągnięta za nogi poza kadr.

Ten dynamiczny ruch wywołał lawinę komentarzy i niepokój wśród obserwatorów artystki. Chociaż zamiarem Mai Hyży było stworzenie zabawnego wideo w duchu popularnych trendów, efekt końcowy został przez wielu uznany za zbyt niebezpieczny.

Reakcje internautów: "Biedna Tosia, aż się wystraszyłam"

Komentarze pod nagraniem były podzielone. Część fanów była zachwycona nagraniem, ale niektórzy internauci nie kryli zaniepokojenia tym, co zobaczyli:

Strasznie to wygląda
Tosia prawie głowę straciła

Maja Hyży szybko zareagowała na pojawiające się głosy krytyki. W odpowiedzi na komentarze zamieściła uspokajającą wiadomość, zapewniając, że nikomu nic się nie stało:

Spokojnie, wszyscy zdrowi są po nagraniu filmu

Maja Hyży zaskoczyła wyznaniem o powiększeniu rodziny

Niedawno Maja Hyży zaskoczyła fanów tajemniczym wpisem na Instagramie: trzymając niemowlęce śpioszki, ogłosiła, że „nasza rodzina niebawem się powiększy”. Choć wiele osób wyraziło gratulacje, część internautów wątpi — sugerując, że chodzi o… psa. Sama artystka odpowiedziała w rozmowie z nami jedynie: „Niespodzianka”. Jej fani wciąż zastanawiają się, czy Maja zdecydowała się na piąte dziecko, czy jest to jedynie niewinny żart, a jej rodzina powiększy się o czworonożnego przyjaciela. Do momentu oficjalnego potwierdzenia, wszystko pozostaje w sferze domysłów.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama