Bożena Dykiel była jedną z czołowych polskich aktorek, która od lat zachwycała na szklanym ekranie czy deskach teatru. Choć miała na swoim koncie wiele znakomitych ról, fani najbardziej zżyli się z nią jako Marią z "Na Wspólnej". 13 lutego Andrzej Luter poinformował o śmierci Bożeny Dykiel. Jeszcze niedawno w poruszającym wywiadzie poruszała temat własnej śmierci...
WIDEO…
Bożena Dykiel mówiła o śmierci
Bożena Dykiel, przez lata utożsamiana z rolą Marii Zięby w serialu „Na Wspólnej”, w pewnym momencie postanowiła zabrać głos w sprawie swojej dalszej obecności w serialu. Aktorka bardzo poważnie podchodziła do swojej kariery i sukcesywnie rozwijała ją od lat. W rozmowie z Plejadą podkreśliła jednak, że nie zamierza pracować do ostatniego tchu, jak wybitny aktor, który zmarł podczas prób w teatrze. Dla Dykiel najważniejsze było, aby umrzeć we własnym łóżku, z poczuciem dobrze przeżytego życia i satysfakcji zawodowej.
Ja nie chcę podzielić losu Tadeusza Łomnickiego i umrzeć na scenie. Chcę umrzeć w swoim łóżku, a jednocześnie mieć poczucie dobrze wykonanej pracy, bo to zawsze mi przyświeca. Trzeba we wszystkim znaleźć balans, dlatego jak mogę, to korzystam z wyjazdów i odpoczywam
Dykiel nie ukrywała, że wiek i potrzeba odpoczynku skłoniły ją do refleksji nad dalszą pracą. Przez lata była obecna zarówno na planach filmowych, jak i teatralnych. W końcu przyszedł czas na zadbanie o siebie. Choć nie mówiła nigdy wprost o zakończeniu kariery, wyraźnie sygnalizowała potrzebę zwolnienia tempa i przewartościowania priorytetów.
Ja pracuję (...) niemal do utraty tchu. Zawsze taka byłam. (...) często wracam z pracy bardzo zmęczona i wtedy pytają się mnie: ''a co ty dzisiaj robiłaś?''. Ja odpowiadam, że pracowałam z takimi reżyserami, którzy lubią robić po 15 dubli i mają na to czas
Zobacz także: Andrzej i Agata Dudowie zrobili to po raz ostatni. „Nadzieja na zwycięstwo dobra nad złem”
W pewnym momencie Bożena Dykiel zniknęła z "Na Wspólnej". W 2025 roku aktorka zdradziła, że planuje wyjazd do Japonii - kraju, w którym poznała swojego męża. Ta podróż miała być formą odpoczynku i ucieczki od zawodowej rutyny. W wywiadzie wspominała, że chce przeżyć jeszcze piękne chwile z osobą, która od lat ją wspiera.
Chcielibyśmy odszukać miejsca, w których razem bywaliśmy, gdzie spędzaliśmy czas, wyjątkowe chwile i gdzie poznawaliśmy się. Chociaż dzisiaj te miejsca prawdopodobnie wyglądają zupełnie inaczejwyznała dla tygodnika ''Świat i ludzie''.
W ostatnich dniach przekazano również, co dalej z rolą Marii Zięby w "Na Wspólnej", komentarz ten został jednak wydany, zanim w mediach przekazano smutne wieści o śmierci Bożeny Dykiel.
Scenarzyści 'Na Wspólnej' pracują obecnie nad wątkiem, którego istotnym elementem będzie postać Marii Zięby, granej przez Bożenę Dykiel- przekazało dla se.pl biuro prasowe TVN WBD
Kim jest mąż Bożeny Dykiel?
Mężem Bożeny Dykiel jest Ryszard Kirejczyk – producent filmowy i były kierownik produkcji. Para poznała się w 1976 roku w Japonii podczas pracy nad filmem „Ognie są jeszcze żywe”, gdzie Dykiel grała główną rolę, a Kirejczyk pełnił funkcję kierownika produkcji . Ich związek szybko się rozwinął, a po powrocie do Polski wzięli ślub. Mają dwie córki: Marię (ur. 1979) i Zofię (ur. 1981).

Bożena Dykiel w studio "Dzień dobry TVN" opowiedziała o depresji i... cudownych okularach
Bożena Dykiel jako ambasadorka fundacji "Twarze depresji" pojawiła się w "Dzień dobry TVN", by porozmawiać o depresji. W studio ugościły ją wówczas Ewa Drzyzga i Agnieszka Woźniak-Starak. Bożena Dykiel opowiadała o sposobach leczenia i zapobiegania tej ciężkiej chorobie:
- Pomyślałam sobie, że depresja jest cichym zabójcą. Pojawia się nie wiadomo skąd i jak, a ludzie cierpią na nią w samotności. Super, jeśli mają kogoś, kto może o nich zadbać, ale często są to osoby, które nie mają z kim się pokłócić, wypić kielicha, czy usiąść do niedzielnego obiadu - analizowała Bożena Dykiel.
Bożena Dykiel wygłosiła również swoje dość kontrowersyjne poglądy na temat pandemii i pokazała okulary dzięki którym, jak twierdziła, można poprawić swoje samopoczucie:
- Moje drogie, bardzo mi pomaga coś takiego. To są okulary, gdzie naciska się tutaj taki mały guziczek. Pojawia się zielone światełko, a potem się naciska mocniej i pojawia się czerwone światełko z różną częstotliwością... - zaprezentowała gadżet Dykiel.
Wtedy Agnieszka Woźniak-Starak zmieniła temat, nieco złośliwie komentując wywód aktorki:
Żeby nie stracić kontaktu z rzeczywistością, przenieśmy się do Dagmary Kaczmarek-Szałkow i posłuchajmy, co ciekawego w informacjach - powiedziała z nietęgą miną.
Nic dziwnego, że wypowiedź Bożeny Dykiel odbiła się takim echem! Do słów aktorki odniosła się Paulina Młynarska czy Ilona Łepkowska.
Zobacz także: Kacper Kuszewski już tego nie kryje. Potwierdziły się domysły fanów




















